Rajdy  »  Mistrzostwa Europy  »  Aktualności  »  Wywiad z Simonem Jean-Josephem
Simon Jean Joseph

Wywiad z Simonem Jean-Josephem

2007-11-24 - Ł. Lach     Tagi:
Z Simonem Jean-Josephem, świeżo upieczonym Mistrzem Europy, o minionym sezonie rozmawiał rzecznik prasowy Citroen Sport.

Mistrzem Europy zostajesz po raz drugi. Tytuł ten zdobyłeś już w roku 2004. Czy tym razem zwycięstwo było trudniejsze?

„Tak, bez wątpienia. W 2004 r. konkurencją dla nas były głównie 2-litrowe Kit-Cary i inne Super 1600, na trasach w 100% asfaltowych. Różnice w osiągach samochodów miały mniejsze znaczenie niż w rywalizacji z Super 2000, szczególnie na szutrze.”
Simon Jean JosephSimon Jean Joseph
Mimo wszystko sezon nie zaczął się dla was najlepiej…

„Problemy techniczne nie pozwoliły nam ukończyć Rajdu 1000 Miglia. W Turcji zaliczaliśmy bardzo dobre czasy na nawierzchniach szutrowych, ale nie byliśmy w stanie dorównać rywalom z klasy Super 2000 z IRC. Przegrywaliśmy jednak tylko o pół sekundy na kilometrze z samochodami napędzanymi na cztery koła. Średnie prędkości przekraczały tam 100 km/h; mogło się wydawać, że jesteśmy w Finlandii - różnicą był tylko brak „hop”. Później, w Chorwacji, zająłem miejsce na podium, poważnie zwiększając swój dorobek punktowy. W Polsce po raz pierwszy startowałem C2-R2. Niestety, nie ukończyliśmy tego rajdu pomimo równej jazdy. Walczyliśmy z Super 1600 i R3. Nie jestem natomiast zadowolony z występu w Ypres. Na odcinku testowym po prostu się bałem, a później już do końca nie znalazłem dobrego rytmu. W połowie sezonu nasz bilans punktowy nie był korzystny, ale wszystko mogło się jeszcze zmienić w pięciu pozostałych rundach.”
Simon Jean JosephSimon Jean Joseph
A więc to Rajd Bułgarii był punktem zwrotnym w mistrzostwach?

„Aby dalej liczyć się w rywalizacji, musieliśmy zająć miejsce na podium. Wykonaliśmy to zadanie, zajmując drugie miejsce, ze stratą tylko 18 sekund do zwycięzcy, jadącego na własnym terenie. To wtedy poczułem się wjeżdżony w C2 Super 1600. Czułem, że wykorzystuję możliwości samochodu w 100%, a wynik to potwierdził i zwiększył moje zaufanie. W Rajdzie Madery dawałem z siebie wszystko w walce o punkty. Nie zapomnę ostatniego oesu pierwszego etapu, po którym zajmowałem 3. miejsce w klasyfikacji generalnej, z różnicą niecałych 2 sekund do lidera. To miejsce dało nam dodatkowy punkt do mistrzostw.”
Jednak później w Czechach miałeś kolejny trudny rajd…

„To rzeczywiście jedno z moich najsilniejszych wspomnień. Pod koniec pierwszego etapu straciliśmy prawie trzy minuty z powodu awarii hamulców. W dalszej części atakowaliśmy, by to nadrobić. Pięliśmy się do góry pozycja za pozycją i w efekcie na mecie zajęliśmy piąte miejsce. Kolejne wspaniałe chwile przyniósł Rajd Elpa. Po świetnym pierwszym etapie na asfalcie, w drugim dniu jechaliśmy po szutrze. Mimo że nie jest to korzystna nawierzchnia dla naszego samochodu, ten dzień był po prostu fantastyczny. Atakowałem bardzo mocno, by nie tracić dystansu do S2000 i zająłem drugie miejsce. Na finałową rundę w Antibes przyjechałem z przewagą nad konkurentami. Jeszcze jedno podium i mogłem się cieszyć z tytułu!”
Simon Jean JosephSimon Jean Joseph
Poza Mistrzostwami Europy wziąłeś udział w szeregu rund IRC, aby promować samochody Citroën. Jak wspominasz te doświadczenia?

„Moim zadaniem było demonstrowanie możliwości C2 Super 1600 i R2, szczególnie w tych krajach, w których nie odbywają się rajdy WRC. Sprawiało mi to przyjemność, bo dzięki IRC mogłem poznawać nowe miejsca. Szczególne wspomnienia wyniosłem z Rajdu Rosji. Do tej pory znałem ten kraj tylko z telewizji i prasy. Duże wrażenie zrobiło na mnie zainteresowanie publiczności naszym sportem. Uroczystość startu w Sankt Petersburgu była naprawdę imponująca!”.



źródło: Citroen Polska

Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Wywiad z Simonem Jean-Josephem

Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit