Wilson: Duval zasłużył na kolejne starty
2008-01-29 - Ł. Lach Tagi:
Czwarte miejsce, wynik, jaki Francois Duval i Eddy Chevallier uzyskali na mecie Rajdu Monte Carlo podczas debiutu w Focusie WRC w barwach Stobarta, zadowolił szefa zespołu, Macolma Wilsona. Belg nie stracił otrzymanego na jeden start kredytu zaufania i może liczyć na kolejne występy w tym sezonie.
„Powiedział mi, że dzielnie walczyłem i że jest dumny z dobrej roboty, jaką wykonałem” zdradzał Duval na łamach La Dernière Heure po rozmowie z Wilsonem. „Spytał mnie, czy chciałbym dalej startować. Odparłem, że to zależy wyłącznie od sponsorów i Stevena (Vergalle- fundatora startu w Monte Carlo). Powiedział, że postara się o poszerzenie mojego programu. Celem jest sześć startów”.
Malcolm Wilson, pracodawca Duvala w latach 2003-2004 przyznał, że od czasu ich ostatniej współpracy 27-latek zdecydowanie dojrzał, jako kierowca.
„Francois jest ciągle piekielnie szybki i potrafi błyskawicznie odnaleźć się w nowych warunkach. Najbardziej w ten weekend zaskoczyło mnie jego zaangażowanie. Miał profesjonalne podejść, a przy tym potrafił się zrelaksować. Dojrzał. Nie wiedziałem, że potrafi się tak często uśmiechać”.
Duval przegrał podium różnicą zaledwie 1,1 sek. Walka trwała do ostatnich metrów końcowego, 19. OS-u.
„W sobotę wieczorem oznajmiłem zespołowi, że zrobię wszystko żeby zdobyć to podium. Niedziela zaczęła się od dobrze znanej mi Turni. Zgodnie z moimi oczekiwania Atkinson zaczął dzień spokojnie. Na kolejnej próbie urwałem kolejne 4 sekundy”.
„Drugi przejazd Turini zawaliłem, bo samochód zgasł i potem musiałem gonić. Ucierpiały opony, z których nic nie zostało. Przedostatni OS miał tylko 6 km. Wiedziałem, że będzie ciężko odrobić jeszcze 4 sek. Poszedłem na całość i urwałem 2,4”.
„Wszystko miało się rozstrzygnąć na finałowej próbie. Przejechałem ją na absolutnym limicie, ale czas był niewystarczający i podium uciekło”.
Malcolm Wilson, pracodawca Duvala w latach 2003-2004 przyznał, że od czasu ich ostatniej współpracy 27-latek zdecydowanie dojrzał, jako kierowca.
„Francois jest ciągle piekielnie szybki i potrafi błyskawicznie odnaleźć się w nowych warunkach. Najbardziej w ten weekend zaskoczyło mnie jego zaangażowanie. Miał profesjonalne podejść, a przy tym potrafił się zrelaksować. Dojrzał. Nie wiedziałem, że potrafi się tak często uśmiechać”.
„W sobotę wieczorem oznajmiłem zespołowi, że zrobię wszystko żeby zdobyć to podium. Niedziela zaczęła się od dobrze znanej mi Turni. Zgodnie z moimi oczekiwania Atkinson zaczął dzień spokojnie. Na kolejnej próbie urwałem kolejne 4 sekundy”.
„Drugi przejazd Turini zawaliłem, bo samochód zgasł i potem musiałem gonić. Ucierpiały opony, z których nic nie zostało. Przedostatni OS miał tylko 6 km. Wiedziałem, że będzie ciężko odrobić jeszcze 4 sek. Poszedłem na całość i urwałem 2,4”.
„Wszystko miało się rozstrzygnąć na finałowej próbie. Przejechałem ją na absolutnym limicie, ale czas był niewystarczający i podium uciekło”.
źródło: La Derniere Heure, fduval.com fot. Stobart Motorsport
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Wilson: Duval zasłużył na kolejne starty
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

