Rajdy  »  Mistrzostwa Świata WRC  »  Aktualności  »  Toni Gardemeister: Jestem cholernie zmotywowany
Toni Gardemeister i jego pilot, Tomi Tuominen

Toni Gardemeister: Jestem cholernie zmotywowany

2007-12-17 - Ł. Lach     Tagi:
Toni Gardemeister zdradził na antenie Crash.net Radio dalsze szczegóły dotyczące kontraktu z Suzuki na starty modelem SX4 WRC w sezonie 2008 oraz opowiedział o oczekiwaniach wobec zespołu.

"W sezonie 2008 będziemy nadal pracować nad dalszym rozwojem samochodu, ale mam również nadzieję, że będziemy walczyć o punkty - takie są główne założenia. Krok po kroku będziemy starali się uczynić samochód coraz szybszym" - powiedział Gardemeister. SX4 WRC ma za sobą dopiero dwa występy w mistrzostwach. Zdaniem Gardemeistera dojście do poziomu jaki reprezentuje Citroen lub Ford może zająć zespołowi co najmniej 2-3 lata.

"Mam za sobą dwie krótkie sesje testowe - jeździłem na szutrze i na asfalcie. Moje pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne. Zaskoczyło mnie to, że po stosunkowo niewielkiej ilości testów samochód spisuje się już tak dobrze. Przed Monte Carlo zaplanowaliśmy jeszcze trwającą dwa i pół dnia sesję testową w Norwegii".


Gardemeister przygotowywał się juz także pod kątem nowych opon firmy Pirelli, która będzie wyłącznym dostawcą ogumienia aut WRC w latach 2008-2011.

"Na pewno na plus należy zaliczyć fakt, że wszyscy będą mieć wyrównane szanse. Wspólnie z Pirelli odbyłem już kilka testów, więc dosyć dobrze znam produkty tej marki. Nie mam jedynie doświadczeń z wersją asfaltową".
"Mój kontrakt z Suzuki opiewa na dwa lata. Taka ilość czasu powinna nam starczyć na odpowiednie dopracowanie samochodu i osiągnięcie kilku dobrych wyników. Po odejściu z Forda i dwóch latach pojedynczych startów czuje teraz ogromny power i cholerną motywację do ciężkiej pracy".



Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Toni Gardemeister: Jestem cholernie zmotywowany