Rzeźnik liderem klasy A6 na Słowacji
2009-05-07 - Ł. Lach Tagi:
Trzecim miejscem w klasie A6 i jedenastym w klasyfikacji generalnej zakończył się występ załogi Karpackie Rally Team w Rajdzie Presov. Polski zespół świetnie radził sobie na słowackich trasach. Maciej Rzeźnik z Bogdanem Browińskim wygrali osiem (z dziewięciu rozegranych w całym rajdzie) odcinków specjalnych w swojej klasie i przed ostatnią próbą posiadali ponad półtorej minuty przewagi nad kolejnym rywalem w A6.
Niezagrożone wydawało się także szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Niestety, na ostatnim odcinku w ich samochodzie rajdowym zdarzyła się awaria, która o mały włos w ogóle nie wyeliminowała ich z rywalizacji. Dyferencjał w Suzuki Swift Super 1600 odmówił posłuszeństwa na około sześć kilometrów przed metą próby „Cemjata3”...
Pecha miał także jeden z najgroźniejszych rywali Polaków - Sandor Olle. Po złapaniu kapcia na drugiej próbie węgierski kierowca wycofał się z dalszej rywalizacji. Dzięki trzeciemu miejscu na Rajdzie Presov i drugiej lokacie uzyskanej podczas Rajdu Eger Maciej Rzeźnik z Bogdanem Browińskim objęli prowadzenie w klasie A6 w Mistrzostwach Słowacji.
Maciej Rzeźnik:
Od samego początku jechaliśmy swoim, dosyć szybkim tempem. Nie ukrywam, że specyfika odcinków specjalnych Rajdu Presov bardzo nam odpowiadała i już od pierwszej próby objęliśmy prowadzenie w klasie. Nasz główny rywal wycofał się z imprezy po drugim odcinku specjalnym. Nie jestem z tego do końca zadowolony, bo chciałem mieć jakieś porównanie naszego tempa do jego szybkości. Mam jednak nadzieję, że okazja do tego będzie już na następnym rajdzie.
Nasza jazda była bardzo równa, ale niestety nie obeszło się bez pecha. Na ostatniej próbie zdefektował dyferencjał. Straciliśmy tam ponad 3,5 minuty. W pewnym momencie samochód zupełnie przestał reagować. Dopiero po dłuższej chwili, po wielu próbach przełączania biegów, Swift zaczął powoli jechać i w żółwim tempie ukończyliśmy tę próbę.
Mieliśmy dużą przewagę przed ostatnim odcinkiem. Postanowiliśmy bezpiecznie i spokojnie przejechać ten oes, aby ukończyć rajd na niezmienionej pozycji. Wtedy też, dwa kilometry po starcie, nie z naszej winy przydarzyła się awaria samochodu, cóż zrobić... takie są rajdy.
Na Rajdzie Presov było bardzo wielu kibiców z naszego kraju. Na odcinkach widzieliśmy dużo polskich flag. To dla nas bardzo miła sprawa, bo świetnie się jeździ widząc dopingujących nam rodaków. Wielkie dzięki! Atmosfera była świetna, pogoda dopisała i myślę, że wszyscy byli zadowoleni.
Pecha miał także jeden z najgroźniejszych rywali Polaków - Sandor Olle. Po złapaniu kapcia na drugiej próbie węgierski kierowca wycofał się z dalszej rywalizacji. Dzięki trzeciemu miejscu na Rajdzie Presov i drugiej lokacie uzyskanej podczas Rajdu Eger Maciej Rzeźnik z Bogdanem Browińskim objęli prowadzenie w klasie A6 w Mistrzostwach Słowacji.
Od samego początku jechaliśmy swoim, dosyć szybkim tempem. Nie ukrywam, że specyfika odcinków specjalnych Rajdu Presov bardzo nam odpowiadała i już od pierwszej próby objęliśmy prowadzenie w klasie. Nasz główny rywal wycofał się z imprezy po drugim odcinku specjalnym. Nie jestem z tego do końca zadowolony, bo chciałem mieć jakieś porównanie naszego tempa do jego szybkości. Mam jednak nadzieję, że okazja do tego będzie już na następnym rajdzie.
Nasza jazda była bardzo równa, ale niestety nie obeszło się bez pecha. Na ostatniej próbie zdefektował dyferencjał. Straciliśmy tam ponad 3,5 minuty. W pewnym momencie samochód zupełnie przestał reagować. Dopiero po dłuższej chwili, po wielu próbach przełączania biegów, Swift zaczął powoli jechać i w żółwim tempie ukończyliśmy tę próbę.
Mieliśmy dużą przewagę przed ostatnim odcinkiem. Postanowiliśmy bezpiecznie i spokojnie przejechać ten oes, aby ukończyć rajd na niezmienionej pozycji. Wtedy też, dwa kilometry po starcie, nie z naszej winy przydarzyła się awaria samochodu, cóż zrobić... takie są rajdy.
Na Rajdzie Presov było bardzo wielu kibiców z naszego kraju. Na odcinkach widzieliśmy dużo polskich flag. To dla nas bardzo miła sprawa, bo świetnie się jeździ widząc dopingujących nam rodaków. Wielkie dzięki! Atmosfera była świetna, pogoda dopisała i myślę, że wszyscy byli zadowoleni.
źródło: Karpackie Rally Team
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Rzeźnik liderem klasy A6 na Słowacji
Newsletter
Galerie zdjęć

