Robert Kubica: "Rajdowcy są lepszymi kierowcami"
2007-10-17 - Ł. Lach Tagi:
Korzystając z wolnego weekendu, Robert Kubica postanowił kolejny raz wybrać się na rajd w roli kibica. Tym razem wybór padł na francuską rundę mistrzostw świata - Rajd Korsyki.
Robert dopingował startującego Skodą Fabią WRC Jana Kopecky'ego. Czeski zawodnik zdołał ukończyć rajd na punktowanej, siódmej pozycji, co dla prywatnego zespołu jest doskonałym wynikiem. Markus Stier z niemieckiego Rallye-Magazin przeprowadził na miejscu krótką rozmowę z Robertem. Markus Stier: Co tutaj robisz?
Robert Kubica: "Mam wolny weekend, więc pomyślałem, że wybiorę się na rajd."
Dużo ludzi poznało Cię w parku serwisowym?
"Niektórzy, ale to nie ma znaczenia. Jestem tu prywatnie, odwiedzam mojego przyjaciela."
Kibicujesz Jan'owi Kopecky'emu ?
Utalentowany Kopecky nie dysponuje budżetem na topowy samochód
Mattias Ekstron z niemieckiej serii wyścigowej DTM startował już Fabią WRC
"Dokładnie. Dobrze się znamy i trzymam za niego kciuki."
Czy to nie dziwne, że pomimo doskonałych wyników jest skazany na swoją Skodę?
"Też tak sądzę. Jan zasługuje na lepszy samochód."
Skąd wzięło się twoje zainteresowanie rajdami?
"W sumie nie wiem. Kiedyś zupełnie mnie to nie pociągało. Ciągle byłem w podróży, ale w końcu zacząłem oglądać rajdy w telewizji i teraz je bardzo lubię."
Miałeś kiedyś okazję spróbować swoich sił w rajdach?
"Tak, w 2004 i 2005 roku w N-grupowych Mitsubishi oraz Subaru."
I jakie były twoje wyniki?
"Pierwszy rajd miał rangę mistrzostw Polski. Tam zająłem 6. miejsce (Rajd Barbórki Warszawskiej). Później w 2005 roku wystartowałem jako "zerówka" (Rajd Wawelski). Tam jechaliśmy już tylko dla zabawy, czas nie był podawany."
A jaki był?
"Był naprawdę dobry, wolałbym jednak nie mówić jak bardzo."
Przykład Mattiasa Ekstroma pokazuje, że kierowcy wyścigowi całkiem nieźle sobie radzą w rajdach...
"Tak, ale to są dwie kompletnie różne dyscypliny. Kierowca wyścigowy musi być stale skoncentrowany i wykonywać bardzo precyzyjne ruchy, podczas gdy rajdowcy muszą nieustannie improwizować i być bardziej wszechstronni. Zawsze powtarzałem, że rajdowcy są lepszymi kierowcami."
Poruszałeś temat rajdów z szefem BMW Sauber, Mario Theissenem?
"To nie tak, chodzi o co innego. Po pierwsze BMW nie dysponuje odpowiednim samochodem rajdowym, po drugie nie da się dobrze wykonywać dwóch rzeczy naraz. W tej chwili koncentruje się na Formule 1 i jej poświęcam cały swój czas."
Czy w przyszłości zmierzysz się Valentino Rossim i Mattiasem Ekstromem?
"To by mi odpowiadało. Pomijając wszelkie różnice między rajdami i wyścigami, z całą pewnością jedna cecha jest wspólna: musisz dać z siebie wszystko i jak najszybciej dotrzeć z punktu A do B."
Robert dopingował startującego Skodą Fabią WRC Jana Kopecky'ego. Czeski zawodnik zdołał ukończyć rajd na punktowanej, siódmej pozycji, co dla prywatnego zespołu jest doskonałym wynikiem. Markus Stier z niemieckiego Rallye-Magazin przeprowadził na miejscu krótką rozmowę z Robertem. Markus Stier: Co tutaj robisz?
Robert Kubica: "Mam wolny weekend, więc pomyślałem, że wybiorę się na rajd."
Dużo ludzi poznało Cię w parku serwisowym?
"Niektórzy, ale to nie ma znaczenia. Jestem tu prywatnie, odwiedzam mojego przyjaciela."
Kibicujesz Jan'owi Kopecky'emu ?
Czy to nie dziwne, że pomimo doskonałych wyników jest skazany na swoją Skodę?
"Też tak sądzę. Jan zasługuje na lepszy samochód."
Skąd wzięło się twoje zainteresowanie rajdami?
"W sumie nie wiem. Kiedyś zupełnie mnie to nie pociągało. Ciągle byłem w podróży, ale w końcu zacząłem oglądać rajdy w telewizji i teraz je bardzo lubię."
"Tak, w 2004 i 2005 roku w N-grupowych Mitsubishi oraz Subaru."
I jakie były twoje wyniki?
"Pierwszy rajd miał rangę mistrzostw Polski. Tam zająłem 6. miejsce (Rajd Barbórki Warszawskiej). Później w 2005 roku wystartowałem jako "zerówka" (Rajd Wawelski). Tam jechaliśmy już tylko dla zabawy, czas nie był podawany."
A jaki był?
"Był naprawdę dobry, wolałbym jednak nie mówić jak bardzo."
Przykład Mattiasa Ekstroma pokazuje, że kierowcy wyścigowi całkiem nieźle sobie radzą w rajdach...
"Tak, ale to są dwie kompletnie różne dyscypliny. Kierowca wyścigowy musi być stale skoncentrowany i wykonywać bardzo precyzyjne ruchy, podczas gdy rajdowcy muszą nieustannie improwizować i być bardziej wszechstronni. Zawsze powtarzałem, że rajdowcy są lepszymi kierowcami."
Poruszałeś temat rajdów z szefem BMW Sauber, Mario Theissenem?
"To nie tak, chodzi o co innego. Po pierwsze BMW nie dysponuje odpowiednim samochodem rajdowym, po drugie nie da się dobrze wykonywać dwóch rzeczy naraz. W tej chwili koncentruje się na Formule 1 i jej poświęcam cały swój czas."
Czy w przyszłości zmierzysz się Valentino Rossim i Mattiasem Ekstromem?
"To by mi odpowiadało. Pomijając wszelkie różnice między rajdami i wyścigami, z całą pewnością jedna cecha jest wspólna: musisz dać z siebie wszystko i jak najszybciej dotrzeć z punktu A do B."
źródło: rallye-magazin.de fot. Michał Wolf, Kopecky Motorsport
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Robert Kubica: "Rajdowcy są lepszymi kierowcami"
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

