Rajdy  »  Mistrzostwa Świata WRC  »  Aktualności  »  Rajd Szwecji po II dniu: Ford zmierza po dublet
Hirvonen latał na Colin's Crest Arena

Rajd Szwecji po II dniu: Ford zmierza po dublet

2008-02-09 - Ł. Lach     Tagi:
Jari-Matti Latvala, lider Rajdu Szwecji od drugiego odcinka specjalnego, zakończył drugi dzień rywalizacji z przewagą niespełna 50 sekund nad rodakiem i zespołowym kolegą z Forda, Mikko Hirvonenem. Na podium znalazł się Gigi Galli, jadący także Fordem, ale w barwach zespołu Stobart VK Rally Team. Cała czołówka miała problemy z pokonaniem technicznej partii, na 20-kilometrowym OS Hagfors. Na stromym, asfaltowym zjeździe w dół, w celu zwolnienia samochodów ustawiono bale słomy, ale na oponach z kolcami kierowcy nie byli w stanie zapanować nad swoimi WRC i seryjnie wypadali na pobocze.

Latvala nie wygrał dziś żadnego odcinka specjalnego, jedynie kontrolował przewagę nad Mikko Hirvonenem. Na dwóch z trzech zaplanowanych popołudniowych OS-ów (OS12 Horssjön dł. 14.89 km odwołano) kierowcy zespołu BP-Ford Abu Dhabi zmieniali się w kolejności na mecie i minimalnie na bilansie dodatnim wyszedł Hirvonen.
"Dzień minął bez problemów" - mówił Latvala. "Wszystko było w porządku, tylko w pewnym momencie na odcinku skończył się lód i wypadliśmy na asfalt, gdzie samochód był niemożliwy do opanowania i trafiliśmy w bele słomy. Na szczęście obyło się bez uszkodzeń".

"Jari jechał dziś bardzo dobrze" - oceniał jego rywal, Hirvonen. "Nie podejmowałem ryzyka widząc, że nie jestem w stanie go dogonić. Zespół jest w bardzo dobre sytuacji. Musimy być ostrożni, bo został jeszcze jeden dzień, a ostatnie czego nam teraz trzeba to kapeć."

Gigi Galli nie zagrożony już atakami zespołowego kolegi, Henninga Solberga, który rozbił Focusa i zakończył rajd, nie chciał popełnić podobnego błędu i jadąc swoim tempem zmierza po drugie podium w karierze. "To był udany dzień. Trzymaliśmy równe tempo starając się nie popełnić takiego błędu jak Henning. Jutro niedziela, czyli wakacje, espresso i spokojnie do mety" - żartował.

Petter Solberg po porannych problemach z utrzymaniem Imprezy WRC na drodze dokonał korekt ustawień w parku serwisowym i popołudniową pętlę przejechał szybszym tempem, notując 4. i 5. czas.

Dwie minuty za Solbergiem dzień zakończył Matthew Wilson w ostatnim z pozostałych w stawce Focusów WRC Stobarta. Jutro Brytyjczyk będzie bronił 5. miejsca przed Andreasem Mikkelsenem, który zdołał zbliżyć się do rywala na 10 sekund.

"Andreas daje z siebie wszystko, a my mieliśmy problemy z uzyskaniem dobrego tempa. Trafiliśmy w coś twardego i już myślałem, że mamy kapcia, dlatego kilka następnych zakrętów przejechałem spokojnie. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Jesteśmy na mecie kolejnego etapu. Jutro walczymy dalej" - deklarował Wilson.

Siódmy jest Dani Sordo w ostatnim z pozostałych w stawce Citroenów C4 WRC. Sebastien Loeb, czterdziesty przed wjazdem do parku serwisowego, po raz drugi wycofał się z Rajdu Szwecji, tym razem definitywnie. Inżynierowie Citroen Sport wykryli w samochodzie mistrza świata poważne uszkodzenie silnika będące konsekwencją wczorajszego dachowania.

Toni Gardemeister przyznał, że był to dla niego trudny dzień i będzie starał się jutro doprowadzić szczęśliwie swoje niesprawne Suzuki SX4 WRC na punktowanej, ósmej pozycji, którą zajmuje.

„Wypadliśmy dziś z drogi, ale to co później zobaczyłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania!" -mówił zszokowany kierowca Suzuki. "Każdy próbował nas wypchać w inną stronę i kibice, zamiast nam pomóc, tylko pogorszyli sytuację, a przecież to się dało zrobić w 10-15 sekund. Po trudnym dzisiejszym dni, celem na jutro jest dowiezienie punktów. Dogonienie rywali raczej nie wchodzi w grę, więc po prostu będziemy trzymali się z dala od kłopotów”.

Awans Gardemeistera odbył się kosztem Patrika Sandella. Dotychczasowy lider PCWRC nie opanował Peugeota 207 S2000 i kilka kilometrów po starcie ostatniej próby dnia wypadł z drogi. Powrót trwał 3 minuty i nowym liderem w stawce został Juho Hanninen, dziewiąty w "generalce".

"Obróciłem się jakieś 5 km po starcie, trafiłem w bandę i samochód znalazł się poza drogą"
- opowiadał Sandell. "Natychmiast przybyli kibice, ale wydostanie auta zajęło im dwie i pół minuty. Szkoda, ale takie są rajdy. Udowodniliśmy, że S2000 da się szybko jechać i obiecuję, że wygram którąś z rund PCWRC. Na razie postaramy się zniwelować straty".

Dziesiątkę uzupełnia drugi w PCWRC, Jari Ketoma jadący w przeciwieństwie do rodaka w Evo IX, Subaru Imprezą. Chris Atkinson regularnie pnie się w górę po wczorajszym 15-minutowym pobycie w rowie. W sobotę dwukrotnie mieścił się w czwórce i awansował do połowy trzeciej dziesiątki. Ta pozycja Australijczyka daje 1 punkt zespołowi Subaru.

W niedzielę do rozegrania pozostały trzy dwukrotnie przejeżdżane odcinki specjalne.
Rajd Szwecji - wyniki po OS 14 z 20
poz kierowca / pilot samochód czas
1 Latvala / Anttila Ford Focus WRC 07 2:03:53,7 godz.
2 Hirvonen / Lehtinen Ford Focus WRC 07 +49,8 sek.
3 Galli / Bernacchini Ford Focus WRC 07 +1:35,9
4 P.Solberg / Mills Subaru Impreza WRC +2:40,9
5 Wilson / Martin Ford Focus WRC 07 +4:37,6
6 Mikkelsen / Floene Ford Focus WRC 06 +4:48,1
7 Sordo / Marti Citroen C4 WRC
+6:51,9
8 Gardemeister / Tuominen
Suzuki SX4 WRC +8:49,3
9 Hanninen / Markkula Mitsubishi Lancer Evo IX +8:52,7
10 Ketomaa / Teiskonen
Subaru Impreza STI +10:00,8



V10.pl fot. McKlein

Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Rajd Szwecji po II dniu: Ford zmierza po dublet