Rajd Dakar oficjalnie odwołany!
2008-01-04 - Ł. Lach Tagi:
Już oficjalnie wiadomo - 30. jubileuszowa edycja Rajdu Dakar nie odbędzie się w tym roku. Powodem decyzji, jaką zmuszony był podjąć francuski organizator rajdu, Amaury Sport Organisation, było zbyt duże zagrożenie zamachami terrorystycznymi na terenie Mauretanii, gdzie zlokalizowano 70% odcinków specjalnych. W związku z tym wycofała się także firma ubezpieczeniowa. Po konsultacjach z francuskim rządem, a szczególności z francuskim ministerstwem spraw zagranicznych A.S.O. podjęło decyzję o odwołaniu edycji 2008.
Zagrożenie terroryzmem to nie nowość w najsłynniejszym maratonie na świecie, ale - jak informują organizatorzy - po raz pierwszy urosło ono do takich rozmiarów. "Gdyby cokolwiek się wydarzyło na trasie rajdu, ASO musiałaby ponieść wszelkie tego konsekwencje" - czytamy w oficjalnym komunikacie. "Na terenie Mauretanii grasują uzbrojone bojówki, a nawet zamachowcy samobójcy. Względy ekonomiczne nie mogą wziąć góry na ludzkim życiem". 24 grudnia zbrojna bojówka powiązana z Al-Kaidą zamordowała tam czterech francuskich turystów.
Rzecznik francuskiego rządu informował w czwartek, że władze "zdecydowanie odradzają obywatelom Francji odwiedzanie Mauretanii" co dotyczy także francuskich uczestników Rajdu Dakar 2008. "Dakar bez mauretański etapów to już nie Dakar" - mówił David Casteu, jeden z faworytów do zwycięstwa na motocyklu. Wtedy także upadła idea rozegrania rajdu na mocno skróconej trasie. Planowo rajdowa karawana miała wjechać do Mauretanii 11 stycznia, podczas siódmego etapu z Smara do Ataru, a dopiero 19 stycznia opuścić zagrożone tereny.
To pierwszy w historii przypadek, kiedy Dakar zostanie odwołany. W Lizbonie, skąd już za kilkanaście godzin miał ruszyć wielki wyścig do Dakaru, obecne były już wszystkie zespoły, w tym także polskie załogi, które przeszły pozytywnie badanie techniczne i były gotowe do startu.
„Jesteśmy totalnie zaskoczeni. Będziemy odbierać pojazdy, następnie spotkamy się w grupie i ustalimy wszystkie działania logistyczne, zarezerwujemy bilety i wracamy do kraju. Niestety” - powiedział menadżer Orlen Teamu Marek Dąbrowski.
Polskie barwy miały reprezentować trzy zespoły - Orlen Team, Diverse Extreme Team, RMF FM Land Rover Team oraz motocyklista Krzysztof Jarmuż, który aż dwa lata przygotowywał się do debiutu. W sumie czternastu zawodników oraz liczna grupa polskich mechaników, assistance, dziennikarzy, członków zespołów oraz kibiców.
"Dla nas wszystkich, sportowców jest to ogromy szok. Co roku mamy zagrożenie, ale z mojego punktu widzenia nie jest to duże ryzyko. Przecież kiedy jedziemy po wysokich wydmach z pełną prędkością to cały czas ryzykujemy. Musimy jednak zrozumieć organizatora, do którego, jeśli ktoś by zginął, wszyscy mieliby pretensje" - powiedział Krzysztof Hołowczyc na antenie TVN24.
Rafał Marton, pilot Łukasz Komornickiego w samochodzie SMG Buggy z trzeciego co do wielkości zespołu w „Dakarze” dodał: "Dokładnie dwanaście miesięcy trwały nasze przygotowania. Nie potrafię powiedzieć co teraz czuje. Jest to wielki dramat. Wyrwany rok z naszego życia. Wszystko na marne! Pozostanie żal przez ten kolejny rok. Byliśmy świetnie przygotowani - zarówno my, jak i nasze auto".
Wielu kierowców amatorów, a stanowią oni większość uczestników rajdu (40% to debiutanci!) zapowiedziało, że mimo wszystko prywatnie wyruszą na trasę rajdu - co najmniej do Maroka, a może nawet do samego Senegalu (omijając Mauretanię). Wykupione paliwo, wizy, bilety na prom oraz szczepienia sprawią, że amatorzy, bezgranicznie kochający offroad, będąc już tak blisko kontynentu afrykańskiego, spróbują zmierzyć się z pustynią.
Rajd Dakar 2008 miał odbyć się w dniach 5 - 20 stycznia, na trasie z Portugalii przez Hiszpanię, Maroko, Saharę Zachodnią i Mauretanię do Senegalu. Jego uczestnicy mieli przejechać 15 etapów o łącznej długości 9273 kilometrów.
Zagrożenie terroryzmem to nie nowość w najsłynniejszym maratonie na świecie, ale - jak informują organizatorzy - po raz pierwszy urosło ono do takich rozmiarów. "Gdyby cokolwiek się wydarzyło na trasie rajdu, ASO musiałaby ponieść wszelkie tego konsekwencje" - czytamy w oficjalnym komunikacie. "Na terenie Mauretanii grasują uzbrojone bojówki, a nawet zamachowcy samobójcy. Względy ekonomiczne nie mogą wziąć góry na ludzkim życiem". 24 grudnia zbrojna bojówka powiązana z Al-Kaidą zamordowała tam czterech francuskich turystów.
Rzecznik francuskiego rządu informował w czwartek, że władze "zdecydowanie odradzają obywatelom Francji odwiedzanie Mauretanii" co dotyczy także francuskich uczestników Rajdu Dakar 2008. "Dakar bez mauretański etapów to już nie Dakar" - mówił David Casteu, jeden z faworytów do zwycięstwa na motocyklu. Wtedy także upadła idea rozegrania rajdu na mocno skróconej trasie. Planowo rajdowa karawana miała wjechać do Mauretanii 11 stycznia, podczas siódmego etapu z Smara do Ataru, a dopiero 19 stycznia opuścić zagrożone tereny.
„Jesteśmy totalnie zaskoczeni. Będziemy odbierać pojazdy, następnie spotkamy się w grupie i ustalimy wszystkie działania logistyczne, zarezerwujemy bilety i wracamy do kraju. Niestety” - powiedział menadżer Orlen Teamu Marek Dąbrowski.
Polskie barwy miały reprezentować trzy zespoły - Orlen Team, Diverse Extreme Team, RMF FM Land Rover Team oraz motocyklista Krzysztof Jarmuż, który aż dwa lata przygotowywał się do debiutu. W sumie czternastu zawodników oraz liczna grupa polskich mechaników, assistance, dziennikarzy, członków zespołów oraz kibiców.
"Dla nas wszystkich, sportowców jest to ogromy szok. Co roku mamy zagrożenie, ale z mojego punktu widzenia nie jest to duże ryzyko. Przecież kiedy jedziemy po wysokich wydmach z pełną prędkością to cały czas ryzykujemy. Musimy jednak zrozumieć organizatora, do którego, jeśli ktoś by zginął, wszyscy mieliby pretensje" - powiedział Krzysztof Hołowczyc na antenie TVN24.
Rafał Marton, pilot Łukasz Komornickiego w samochodzie SMG Buggy z trzeciego co do wielkości zespołu w „Dakarze” dodał: "Dokładnie dwanaście miesięcy trwały nasze przygotowania. Nie potrafię powiedzieć co teraz czuje. Jest to wielki dramat. Wyrwany rok z naszego życia. Wszystko na marne! Pozostanie żal przez ten kolejny rok. Byliśmy świetnie przygotowani - zarówno my, jak i nasze auto".
Wielu kierowców amatorów, a stanowią oni większość uczestników rajdu (40% to debiutanci!) zapowiedziało, że mimo wszystko prywatnie wyruszą na trasę rajdu - co najmniej do Maroka, a może nawet do samego Senegalu (omijając Mauretanię). Wykupione paliwo, wizy, bilety na prom oraz szczepienia sprawią, że amatorzy, bezgranicznie kochający offroad, będąc już tak blisko kontynentu afrykańskiego, spróbują zmierzyć się z pustynią.
Rajd Dakar 2008 miał odbyć się w dniach 5 - 20 stycznia, na trasie z Portugalii przez Hiszpanię, Maroko, Saharę Zachodnią i Mauretanię do Senegalu. Jego uczestnicy mieli przejechać 15 etapów o łącznej długości 9273 kilometrów.

Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Rajd Dakar oficjalnie odwołany!
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

