Rajdy  »  Rajd Dakar - 13. etap: Al-Attiyah znów najszybszy, Sainz o krok od końcowego zwycięstwa, Peterhansel miał kolejny wypadek, Przygoński już piąty
Rajd Dakar

Rajd Dakar - 13. etap: Al-Attiyah znów najszybszy, Sainz o krok od końcowego zwycięstwa, Peterhansel miał kolejny wypadek, Przygoński już piąty

Nasser al-Attiyah wygrał trzynasty, przedostatni etap Dakaru. To drugie z rzędu i czwarte ogólnie zwycięstwo kierowcy Toyoty w rajdzie. Bardzo bliski końcowego triumfu jest Carlos Sainz. Tymczasem Stephane Peterhansel znów miał wypadek, a nasz Kuba Przygoński awansował już na piąte miejsce.

Piątek w Argentynie zapowiadał się na wymagający dzień i taki właśnie był, o czym przekonało się paru zawodników z czołówki. Uczestnicy we wszystkich kategoriach mieli do przejechania rekordowy dystans - ponad 900 kilometrów. Po starcie z San Juan i przebyciu okolicznych wydm trasa prowadziła przez tereny pokryte uciążliwym i ograniczającym widoczność fesz feszem. Ta zmielona skała o konsystencji mąki wzbija się w powietrze przy najmniejszym ruchu, ogranicza widoczność do zera oraz wdziera się do wnętrza pojazdów i pod gogle.

Motocykliści ścigali się na dwóch częściach odcinka specjalnego o łącznej długości 424 km. Samochody miały natomiast do pokonania 369 km OS-u, również podzielonego na dwie próby. Etap kończył się w Cordobie.
trzynasty etap w kategorii samochodów i motocykli

W rywalizacji samochodów od samego początku było wiele emocjonujących zwrotów akcji. Już na 19. kilometrze odcinka na prawie 10 minut zatrzymał się nikt inny jak al-Attiyah. Katarczyk mimo tego triumfował z przewagą 11 minut i 16 sekund. Na etapowym podium znalazły się same Toyoty Hilux. Drugi najlepszy czas uzyskał jadący u siebie Lucio Alvarez, a trzeci Giniel de Villiers.

Al-Attiyah awansował na fotel wicelidera rajdu, zastępując na nim Stephane'a Peterhansela, który wczoraj kolejny raz wpadł w duże tarapaty. Trzynastokrotny zwycięzca Dakaru uderzył przednim lewym kołem w drzewo i uszkodził układ kierowniczy swojego Peugeota 3008DKR Maxi. Do tego zwichnął sobie kciuka. Francuz wznowił jazdę z pomocą zespołowego kolegi i rodaka Cyrila Despresa (który już dawno stracił szanse na dobry wynik), ale ukończył OS z ponad godzinną stratą. To zepchnęło go na 4. miejsce.

Tymczasem Sainz za kierownicą trzeciego fabrycznego Peugeota zmierza po drugą w karierze wygraną w najtrudniejszym rajdzie terenowym świata. Jadący ostrożnie Hiszpan dziś stracił do al-Attiyaha niespełna 20 minut, lecz ma jeszcze dokładnie 46 minut i 18 sekund zapasu nad rywalem. Biorąc pod uwagę, że ostatni odcinek specjalny będzie liczył tylko 120km, już tylko katastrofa może pozbawić "El Matadora" pierwszego miejsca.
Poza Peterhanselem, wczoraj katastrofę przeżył również Bernhard ten Brinke. Przed etapem to Holender plasował się na czwartej pozycji w generalce, ale w piątek odpadł z rajdu przez awarię swojego Hiluxa. A na pierwszej części odcinka jeszcze był najszybszy.

Dramat ten Brinke dał awans o jedną lokatę Przygońskiemu. Polak teraz plasuje się bezpośrednio za Peterhanselem i wyprzedza szóstego Khalida al-Qassimiego o ponad półtorej godziny. Jeśli utrzyma piątą pozycję, osiągnie życiowy wynik.Wczoraj kierowca Mini drugi raz w tej edycji rajdu popisał się zajęciem świetnego czwartego miejsca. Jego strata do al-Attiyaha wyniosła nieco ponad 15 minut.

„Bardzo ciężki etap jak na przedostatni dzień rajdu. Po raz kolejny organizatorzy nas nie oszczędzali".
- komentował na mecie reprezentant ORLEN Team. „Dużo skoków, mnóstwo fesz feszu i miejsc, gdzie łatwo można było zakończyć rajd. Inni mieli problemy, a nam udało się jechać równo i bez przygód. Cieszy czwarte miejsce na etapie i awans w generalce. Przed nami ostatnie 120 km. Pełna koncentracja i powinno być dobrze. Trzymajcie kciuki".

O jedno oczko w tabeli łącznej podskoczył też polski pilot Maciej Marton, startujący na prawym fotelu Toyoty Hilux prowadzonej przez Holendra Petera van Merksteijna. Teraz załoga zespołu Overdrive jest klasyfikowana na 8. pozycji.Dwadzieścia miejsc niżej widnieje Sebastian Rozwadowski, nawigujący w kolejnym Hiluxie Litwina Benediktasa Vanagasa.
Rajd Dakar 2018 - klasyfikacja generalna kierowców samochodów po 13. etapie (TOP 10)

Kierowca
(Pilot)
Samochód
Czas
1. Carlos Sainz
(Lucas Cruz)
Peugeot 3008DKR Maxi
47h 46m 30s
2. Nasser al-Attiyah
(Matthieu Baumel)
Toyota Hilux
+46m 18s
3.
Giniel de Villiers
(Dirk von Zitzewitz)
Toyota Hilux
+1h 20m
4. Stephane Peterhansel
(Jean-Paul Cottret)
Peugeot 3008DKR Maxi
+1h 28m 8s
5.Kuba Przygoński
(Tom Colsoul)
Mini John Cooper Works Rally
+2h 46m 32s
6.
Khalid al-Qassimi
(Xavier Panseri)
Peugeot 3008DKR Maxi
+4h 20m 40s
7. Martin Prokop
(Jan Tomanek)
Ford F-150 Evo
+7h 21m 55s
8. Peter van Merksteijn
(Maciej Marton)
Toyota Hilux
+7h 42m 41s
9.Sebastian Halpern
(Edu Pulenta)
Toyota Hilux
+9h 9m 4s
10.Lucio Alvarez
(Robert Howie)
Toyota Hilux
+9h 21m 22s
UTV

Najlepszy wynik z Polaków może osiągnąć nie Przygoński, a pilot Szymon Gospodarczyk rywalizujący w liczącej kilka pojazdów stawce UTV.Nawigator Claude'a Fourniera ukończył z Francuzem wczorajszy etap na 3. miejscu i wskoczył na podium także w generalce. Niemniej jednak załoga Polarisa wyprzedza o mniej niż cztery minuty plasujących się oczko niżej zespołowych partnerów z Hiszpanii.

Po triumf zmierza Reinaldo Varela. Mimo, że w piątek Brazylijczyk znów pojechał wolniej niż Patrice Garrouste.Garrouste odniósł piąte etapowe zwycięstwo i odrobił dziesięć minut do Vareli, lecz przewaga lidera pozostaje bezpieczna - wynosi 53 minuty i 28 sekund.

Motocykle

Motocykliści podobnie jak quadowcy wrócili do rywalizacji po nieplanowanym dniu przerwy. Najszybszy drugi raz z rzędu okazał się Toby Price.Zawodnik KTM wygrał z przewagą 2 minut i 3 sekund nad Kevinem Benavidesem (Honda) oraz 2 minut i 44 sekund nad zespołowym kolega Antoine Meo.

Lider rajdu i następny reprezentant KTM - Matthias Walkner zajął czwarte miejsce, ale stracił już jedenaście i pół minuty. Mimo tego Austriak pozostaje na jak najlepszej drodze do odniesienia pierwszego triumfu w Dakarze. Przed finałowym etapem ma jeszcze 22 minuty i 31 sekund przewagi nad drugim Benavidesem.Price plasuje się w generalce na trzeciej pozycji.

Z rajdu odpadł zajmujący przed wczorajszym etapem szóstą lokatę Ricky Brabec. Jego Honda uległa awarii. Nawet wybuchł mały pożar.

Najlepszy Polak Maciek Giemza mimo wyczerpania uzyskał wczoraj 25. czas i jest już 24. w klasyfikacji ogólnej.
„Prawie 930 km na trasie dało mi się solidnie we znaki". - mówi debiutant z ORLEN Team. „Już pierwsze 120 km OS-u po wydmach było bardzo wyczerpujące. A druga część, czyli 250 km odcinków typowych dla WRC, była jeszcze gorsza. Musiałem mocno trzymać motocykl na twardych sekcjach, przez co moje ramiona będą wymagały regeneracji przed kolejną próbą".

„Mimo zmęczenia jestem zadowolony z wyniku i zmotywowany, żeby dobrze pojechać ostatni etap. Jacek Czachor dał mi na razie piątkę z matury dakarowej. Jak wyprzedzę Emanuela Gyenesa w sobotę, to może będzie nawet piątka plus".

Paweł Stasiaczek i Maciej Berdysz zajmują pozycje 56-57.

Quady

W kategorii quadów wygrał reprezentant gospodarzy Jeremias Gonzalez Ferioli. To drugie etapowe zwycięstwo Argentyńczyka.
trzynasty etap w kategorii quadów i ciężarówek

Trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej pokonał o 3 minuty i 18 sekund najbliższego konkurenta Nelsona Sanabrię.

Lider rajdu Ignacio Casale uzyskał trzeci czas. Chilijczyk jest pewniakiem do końcowego zwycięstwa. Wyprzedza rewelację Dakaru - debiutanta, a zarazem wicelidera tabeli łącznej - Nicolasa Cavigliasso o 1 godzinę 37 minut i 16 sekund.Kamil Wiśniewski był wczoraj dwunasty. Niestety, tracąc blisko pół godziny spadł w generalce na 13. miejsce.

„Ostatnie dni nie były łatwe". - tłumaczy Polak. „Trzeba było jechać bardzo ostrożnie i uważać na każdy głaz, żeby nie zostawić za sobą całego zawieszenia. Cieszę się więc, że dziś mieliśmy trochę więcej ścigania i prędkości".„Uderzyłem podłogą w jeden ze wspomnianych głazów i mocno mi się pogięła, wychodząc aż na koło. Quad stał krzywo i początkowo przestraszyłem się, że wylał się płyn z amortyzatora. Na szczęście szkody nie były na tyle poważne, żebym nie mógł dojechać do mety".

Ciężarówki

Piątek przyniósł także finał dramatycznej walki o triumf w kategorii ciężarówek pomiędzy Eduardem Nikołajewem (Kamaz), a Federico Villagrą (Iveco).

Villagra, który przed przedostatnim etapem tracił tylko sekundę do Nikołajewa, wczoraj początkowo prowadził, ale potem zaczęła niedomagać mu skrzynia biegów. Pochodzący z Cordoby Argentyńczyk ponosił ogromne straty, aż w końcu się wycofał.Tak oto OS wygrał Nikołajew - i teraz prowadzi w generalce z przewagą prawie 4 godzin. Rosjanin jest o krok od drugiego z rzędu i czwartego ogólnie zwycięstwa w Dakarze.

Na pozycję wicelidera awansował Siarhiej Wiazowicz (MAZ), a na trzecie miejsce Arjat Mardiejew (Kamaz).

Najnowszy film z Video.V10.pl więcej »
F1 2018 - zwiastun premierowy


Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Rajd Dakar - 13. etap: Al-Attiyah znów najszybszy, Sainz o krok od końcowego zwycięstwa, Peterhansel miał kolejny wypadek, Przygoński już piąty