Rajdy  »  Mistrzostwa Europy  »  Aktualności  »  Puchar Łużyc - pierwsze punkty
Puchar Łużyc - pierwsze punkty

Puchar Łużyc - pierwsze punkty

2009-05-12 - Ł. Lach     Tagi:
Minął już tydzień od momentu zakończenia pierwszej rundy Pucharu Łużyc, rozegranej przy okazji 12 Thermica rally Lužické hory. Czas zatem na podsumowanie zawodów i rozdanie pierwszych punktów. Ogółem w pierwszej rundzie przyjęto zgłoszenia od 46 załóg z Polski, Czech i Niemiec a także od słowackiej załogi jadącej Suzuki Swiftem.
Ostatecznie zwycięzcą XII Thermica rally Lužické hory w klasyfikacji Lausitz Cup został Czech Radek Mifka i Tomáš Plachý jadący Mitsubishi Lancerem Evo IX, zapisując na swoim koncie komplet 20 pkt. Załoga ta broni tytułu mistrzowskiego w klasyfikacji generalnej Pucharu Łużyc za rok 2008. Drudzy w klasyfikacji generalnej rajdu ze stratą do zwycięzcy Lausitz Cup +43.6 sek. byli również Czesi Jiří Tošovský i Petr  Gross jadący Peugeotem 207 S2000, którzy przyjęli 18 punktów. W tym roku do walki o tytuły w generalce włączyły się dwie polskie załogi startujące w najmocniejszej klasie 5 - Marcin Abramowski z Jakubem Gerberem oraz Tomasz Trembicki z Grzegorzem Gołdą - obydwie załogi reprezentują barwy nowego zespołu Gulf Rally Team a ich bronią są Mitsubishi Lancery EVO VIII. Z tej rywalizacji Abram ze stratą +1:24.8 minuty do zwycięzcy pucharu wyjechał z Hradka z 15 punktami w generalce. Tomek już na pierwszych odcinku specjalnym zaliczył awarię swojego „Miśka”, co zaowocowało dopiero przedostatnim miejscem w generalce Lausitz Cup.

W ramach Pucharu Łużyc prowadzona jest klasyfikacja generalna oraz w poszczególnych klasach. Dla przypomnienia punktacja zarówno w klasyfikacji generalnej rajdu jak i poszczególnych klasach ustalona jest w następujący sposób: 1 miejsce - 20 pkt., 2 - 17, 3 - 15, 4- 12 a za każde kolejne jeden punkt mniej.
Klasyfikacja generalna Pucharu Łużyc po 12 Thermica rally Lužické hory:
  1 Mifka Radek / Plachý Tomáš  Mitsubishi Lancer EVO IX  T/5 - 20 pkt.
  2 Tošovský Jiří / Gross Petr  Peugeot 207 S2000  T/5 - 17 pkt.
  3 Abramowski Marcin / Gerber Jakub  Mitsubishi Lancer EVO VIII  T/5 - 15 pkt.
  4 Donát Václav / Hovorka Jiří  Škoda Octavia  T/4 - 12 pkt.
  5 Pohner Karel / Husák Jan  Honda Civic Type R  T/4 - 11 pkt.
  6 Štefan Roman / Grimmer Jiří  Renault Clio R3  T/4 - 10 pkt.
  7 Štefan David / Brixí Petr  Peugeot 206 RC  T/4 - 9 pkt.
  8 Boček Oldřich / Boček Jiří  Škoda Octavia TDI  T/4 - 8 pkt.
  9 Muschiol Mark / Harloff Claudia Renault Clio Sport  T/4 - 7 pkt.
  10 Macek Karel / Pilný Aleš Toyota Corolla S2000  T/5 - 6 pkt.
 
KLASA Pucharu Łużyc 1
  1 Eckl Ralf / Krajewski Jens  Trabant 601  T/1 - 20 pkt.
  2 Wolski Marcin / Wolski Marek  Fiat 126p  T/1 - 17 pkt.
KLASA 2
   1 Lošťák Martin / Wimmer jiří  Škoda Felicia  T/2 - 20 pkt.
   2 Václavík Zdeněk / Hájek Václav  Škoda Felicia  T/2 - 17 pkt.
  3 Teichmann Ronny / Jank Robert  Nissan Micra  T/2 - 15 pkt.

KLASA 3
  1 Kochanowski Michal / Celiński Marcin  Citroën C2 VTS  T/3 - 20 pkt.
  2 Jaroszewicz Aleksander / Tarapacki Pawel  Peugeot 206 XS  T/3 - 17 pkt.
  3 Obajtek Przemyslaw / Wrobel Jakub  Honda Civic VTi  T/3 - 15 pkt.

KLASA 4
  1 Donát Václav / Hovorka Jiří  Škoda Octavia  T/4 - 20 pkt.
  2 Pohner Karel / Husák Jan  Honda Civic Type R  T/4 - 17 pkt.
  3 Štefan Roman / Grimmer Jiří  Renault Clio R3  T/4 - 15 pkt.

KLASA 5
 1 Mifka Radek / Plachý Tomáš  Mitsubishi Lancer EVO IX  T/5 - 20 pkt.
  2 Tošovský Jiří / Gross Petr  Peugeot 207 S2000  T/5 - 17 pkt.
  3 Abramowski Marcin / Gerber Jakub  Mitsubishi Lancer EVO VIII  T/5 - 15 pkt.

Jak widać po wynikach najliczniejszą była klasa 4, w której sklasyfikowano aż 12 załóg z Polski, Czech i Niemiec. Najszybszy w niej był sympatyczny Vaclav Donat, właściciel kilku mocnych rajdówek m.in. Subaru Imprezy N14 a używający w Thermice Skody Octavii w wersji Kit.  Klasa 3 w całości została zdominowana przez polskich zawodników a najszybszy w niej był Michał Kochanowski jadący z Marcinem Celińskim i ich Citroën C2 VTS.  W klasie 2 stałym gościem był ubiegłoroczny uczestnik Lausitz Cup - Niemiec Ronny Teichmann jadący Nissanem Micrą, który musiał w Hradku uznać wyższość Skody Felicji i w klasie zajął dopiero trzecie miejsce, aczkolwiek zapowiedział rewanż w lipcu na Rajdzie Karkonoskim w Polsce.
Tym razem udało się dojechać do mety załodze „małego” fiata w składzie Marcin i Marek Wolski, którzy podjęli mocną walkę z 75-konnymi trabantami zza zachodniej granicy. Załoga Malucha z całych sił starała się nadrobić brak mocy ostrą i brawurową jazdą. Niestety moc Trabanta wzięła górę i załoga szybkiego „malczana” zajęła 2 miejsce w klasie i zapisała na swoim koncie pełne 17 oczek w klasie 1.

Krótka refleksja na koniec

Najlepszą metodą na sprawdzenie jakości zawodów i przeżycia ich od wewnątrz jest po prostu wzięcie w nich udziału. Tak też uczyniłem i wspólnie z Maćkiem Raczewskim wystartowaliśmy w rajdzie wysłużonym już Renault Clio. Nasz udział od początku do końca nastawiony był na dobrą zabawę i chęć przeżycia przygody. Przy okazji mogłem sprawdzić jakość wszystkich elementów zawodów. Od kuchni mogliśmy ocenić sprawność odbioru administracyjnego, badania kontrolnego i części związanej z zapoznaniem z trasą. Aby ułatwić formalności związane z powyższymi elementami organizator podchodził do zawodników z ogromną elastycznością. Wizyta w biurze rajdu była dosłownie, czymś „mega” przyjemnym i oprócz szybkiego załatwienia formalności można było sobie pożartować i rzucić okiem na piękno czeskich holek.

Zapoznanie z trasą było również w pełni elastyczne, nikt nikomu nie stwarzał żadnych problemów a widok Policji z radarem był raczej czymś w rodzaju sci-fi. Tutaj po prostu każdy zawodnik wie jak ma się zachować i to dotyczyło także naszych zawodników - a więc wniosek taki, że jednak da się poruszać po trasie rajdu bez kontroli Policji i nikomu krzywda się nie dzieje. Co do samego zabezpieczenia odcinków specjalnych to z czystym sumieniem mogę napisać, że przeprowadzone było na bardzo wysokim poziomie, a co więcej jeden z odcinków specjalnych odbywał się w całości po stronie polskiej - Jasna Góra w powiecie Bogatyńskim i był całkowicie zabezpieczony od strony sportowej przez sędziów z Automobilklubu Karkonoskiego. Taka wspólna międzynarodowa inicjatywa daje mnóstwo pożytku - każdy z organizatorów wymienia się poglądami i doświadczeniem w organizacji rajdów samochodowych. Owocuje to przede wszystkim podnoszeniem jakości w organizowanych imprezach.

Istotną rzeczą jest fakt, że Puchar Łużyc cieszy się rosnąca frekwencją i zainteresowaniem ze strony zawodników i kibiców. Pamiętajmy - w grupie jesteśmy mocniejsi, rajd zyskuje, region zarabia, frekwencja rośnie, widowisko wspaniałe a my wszyscy miłośnicy tego pięknego sportu czujemy, że idzie on we właściwym, pozytywnym kierunku.
Zapraszam, zatem do udziału w świetnym rajdowym widowisku w ramach 24 Rajdu Karkonoskiego. Pozdrawiam i do zobaczenia na rajdowych trasach.

Patryk Korbel
Promotor Pucharu Łużyc w Polsce
www.lausitzcup.pl



Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Puchar Łużyc - pierwsze punkty

Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit