Pirelli deklaruje: Na testach nie było "kapci"
2008-01-08 - Ł. Lach Tagi:
Wobec licznych wypowiedzi, które poddają wątpliwości wytrzymałość opon Pirelli na przebicia i defekty, firma postanowiła ustosunkować się do tej - jak twierdzi - błędnej opinii.
"Opony same w sobie podczas testów spisywały się doskonale. Po wielomiesięcznych testach, na koniec 2007 roku nie odnotowaliśmy ani jednego defektu ogumienia. Owszem, raz wezwano nas do przypadku, kiedy powietrze uszło z koła, jednak jak się później okazało powodem było bardzo poważne uszkodzenie felgi" - deklaruje Paul Hembery, dyrektor Pirelli Motorsport.
Uszkodzenie felgi oznacza przymusową zmianę koła na odcinku specjalnym
Rajdy Akropolu i Cypru będą poważnym sprawdzianem dla opon
"Konstrukcja opony została znacznie wzmocniona. Gdybym miał ocenić ich wytrzymałość w skali 1 do 10, gdzie 10 oznacza całkowitą odporność na przebicia, to dałbym 10. Dokonaliśmy wielu poważnych usprawnień, ale jeśli ktoś ukruszy kawałek felgi, to nie ma siły, która zatrzyma uciekające powietrze".
"Dzięki wprowadzeniu jednego dostawcy będziemy mogli skupić się na dopracowaniu wytrzymałości opon, a nie ich szybkości. Zatrze się granica między ogumieniem wyczynowym i seryjnym. Taki zabieg również wpłynie pozytywnie na rozwój technologii run-flat tyre (wzmocnione ścianki umożliwiające jazdę bez powietrza- przyp.red.). Dotychczas stosowany w rajdach WRC system z musem w środku, nie był możliwy do wdrożenia "na ulicę".
"Oczywiście nie możemy sprzedawać ludziom opon, na których ścigają się WRC - zabraniają tego regulacje FIA, ale wypuścimy gamę produktów bazujących na tych przeznaczonych dla WRC".
Na specjalnym zebraniu, które odbyło się w lutym 2007 roku w Paryżu, komisja FIA wybrała zgłoszenie firmy Pirelli i tym samym włoski producent został wyłącznym dostawcą opon do Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC) na lata 2008-2010.
"Opony same w sobie podczas testów spisywały się doskonale. Po wielomiesięcznych testach, na koniec 2007 roku nie odnotowaliśmy ani jednego defektu ogumienia. Owszem, raz wezwano nas do przypadku, kiedy powietrze uszło z koła, jednak jak się później okazało powodem było bardzo poważne uszkodzenie felgi" - deklaruje Paul Hembery, dyrektor Pirelli Motorsport.
"Dzięki wprowadzeniu jednego dostawcy będziemy mogli skupić się na dopracowaniu wytrzymałości opon, a nie ich szybkości. Zatrze się granica między ogumieniem wyczynowym i seryjnym. Taki zabieg również wpłynie pozytywnie na rozwój technologii run-flat tyre (wzmocnione ścianki umożliwiające jazdę bez powietrza- przyp.red.). Dotychczas stosowany w rajdach WRC system z musem w środku, nie był możliwy do wdrożenia "na ulicę".
"Oczywiście nie możemy sprzedawać ludziom opon, na których ścigają się WRC - zabraniają tego regulacje FIA, ale wypuścimy gamę produktów bazujących na tych przeznaczonych dla WRC".
źródło: wrc.com fot. SWRT.com
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Pirelli deklaruje: Na testach nie było "kapci"
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

