Rajdy  »  Mistrzostwa Świata WRC  »  Aktualności  »  Mancin i Gruszka po I etapie Sno*Drift Rally
Arkadiusz Gruszka

Mancin i Gruszka po I etapie Sno*Drift Rally

2009-01-31 - Ł. Lach     Tagi:
Sezon Rally America ruszył pełną parą. Pierwszy etap, na który składało się osiem odcinków specjalnych tak jak przewidywano dał się wielu kierowcom we znaki. Próby były zasypane śniegiem, spod którego po kilku przejazdach wyłaniał się lód. Bez kolców nie było łatwo, mimo to załogi Revo Recing Team w składzie Andi Mancin z Maćkiem Wisławskim oraz Arek Gruszka z Łukaszem Wrońskim bez większych problemów dotarli do mety pierwszego etapu zajmując odpowiednio czwarte i ósme miejsce w klasyfikacji generalnej. Najszybszym kierowcą podczas pierwszego dnia był Travis Pastrana, który okazał się na tych trasach niedościgniony. Andi wraz z Maćkiem starając się gonić swych najgroźniejszych rywali przyzwyczajali się do jazdy bez kolców notując czasy w ścisłej czołówce. Pomimo drobnych kłopotów z tylnym dyferencjałem w ich Mitsubishi Lancer Evo9 załoga dzielnie walczyła pozostawiając wielu faworytów Sno*Drift Rally za sobą.

Druga załoga Arkadiusz Gruszka z Łukaszem Wrońskim również starała się od początku utrzymywać szybkie tempo, zarazem popełniając jak najmniej błędów. Spokojna i rozważna jazda pozwoliła im od początku notować czasy w pierwszej dziesiątce, dzięki czemu dzień ukończyli na ósmej pozycji w klasyfikacji generalnej. Drugi etap, składający się z dwunastu odcinków specjalnych również nie będzie łatwy, jednak obie załogi Revo Racing Team chcą się pokazać z jak najlepszej strony i zapowiadają walkę o wyższe lokaty.
Andi Mancin: "Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego dziś rezultatu. Nie było łatwo. Nie dość, że w połowie etapu posłuszeństwa odmówił tylny dyferencjał to na dodatek wraz z moim pilotem Maćkiem Wisławskim mamy gorączkę, co nie wpływa najlepiej na koncentrację podczas tak szybkiej jazdy na oponach bez kolców. Jutro postaramy się troszkę mocniej przycisnąć rywali i przy dobrych wiatrach może uda nam się wskoczyć na pudło, czego byśmy sobie bardzo życzyli".

Arkadiusz Gruszka: "Dzisiejszy etap rozpoczęliśmy dość spokojnie. Wiedzieliśmy jak ciężkie są warunki na trasie i nie chcieliśmy od razu zakończyć rajdu w zaspie. Jechało nam się dobrze, mieliśmy parę drobnych przygód na trasie, ale tych ciężko było się ustrzec, jadąc na zimowych oponach bez kolców, zresztą cała czołówka również miała sporo kłopotów na trasie. Najcięższe chyba dla mnie i dla Łukasza były próby rozgrywane w nocy. Były mocno oblodzone co jeszcze bardziej utrudniało jazdę, mimo tego jestem zadowolony z osiągniętego rezultatu, który z pewnością ciężko byłoby osiągnąć bez pomocy mojego pilota Łukasza Wrońskiego, cały czas udzielającego mi fachowych rad".



źródło: IM Racing

Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Mancin i Gruszka po I etapie Sno*Drift Rally

Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit