Rajdy  »  Mistrzostwa Świata WRC  »  Aktualności  »  Loeb i jego zespół chcą powtórzyć sukces z Katalonii

Loeb i jego zespół chcą powtórzyć sukces z Katalonii

2007-10-12 - Ł. Lach     Tagi:
Ledwie Citroeny C4 WRC załóg Sebastien Loeb / Daniel Elena i Dani Sordo / Marc Marti zdążyły zjechać z podium Rajdu Katalonii, mechanicy uporządkować narzędzia w swoich skrzynkach, a inżynierowie wyłączyć komputery, a już cały zespół Citroen Sport kierował się ku nowemu zadaniu, jakim jest udział w „Tour de Corse”.
Dla załogi Sebastien Loeb / Daniel Elena będzie to ósmy start w Tour de Corse. Zwyciężali już w latach 2006 i 2005 (Sara WRC). W 2005 r. wygrali wszystkie odcinki specjalne rajdu. W 2004 r. rezultatem uzyskanym na Korsyce zapewnili sobie po raz pierwszy tytuł Mistrzów Świata. Zyskując cztery punkty do Marcusa Gronholma po zwycięstwie w Katalonii, Sebastien Loeb odrobił sporą część z dzielącej różnicy punktowej.

„Nasze zwycięstwo, dodatkowo wzmocnione drugim miejscem Daniego i Marca, rzeczywiście wyraźnie zmniejszyło tę różnicę w klasyfikacji. O takim wyniku przesądził oes szósty, rozegrany w deszczu, na którym rozstrzygający był nasz trafny wybór opon. Dzięki wykonaniu na nich nacięć mogliśmy jechać szybciej i zyskać przewagę nad konkurentami" - mówi Loeb.

"W dalszej części rajdu nadal musieliśmy dość mocno cisnąć, by nie pozwolić Marcusowi na zbytnie zbliżenie się do nas, ale to już nie było tak duże tempo, jak na początku rajdu. Miejmy nadzieję, że ten scenariusz powtórzy się na Korsyce…”
Zdaniem Sebastiena Loeba, hiszpańskie oesy są szybsze i równiejsze, natomiast odcinki na Korsyce są bardziej wyboiste i kręte.

„Z pozoru można by sądzić, że to dwa prawie identyczne rajdy, a jednak pod wieloma względami są one różne. Przede wszystkim, drogi na Korsyce są bardziej wyboiste, podczas gdy te w Katalonii w tym roku były jeszcze gładsze niż w poprzednich edycjach."

"Tempo będzie szybkie, miejscami nawet bardzo szybkie, ale częstsze są zmiany kierunku, nie ma tych niemal torowych trajektorii jazdy, charakterystycznych dla rajdu Katalonii. Na wyspie jest też większe zróżnicowanie typów nawierzchni - spotyka się doskonały, nowy asfalt, identyczny jak ten, po którym jechaliśmy w Hiszpanii, ale są również fragmenty znacznie bardziej zniszczone.”


Na Korsyce zespół Citroena będzie chciał powtórzyć sukces z Rajdu Katalonii. Najważniejszym aktorem w tej sztuce będzie Sebastien Loeb.

„Udało nam się osiągnąć to, czego od nas oczekiwano. Zrealizowaliśmy wytyczony cel. Odzyskaliśmy parę punktów do Marcusa, ale część straty nadal pozostaje do odrobienia. Dlatego na Korsyce znowu będziemy dążyli do tego, aby zająć wyższe miejsce od rywala i liczyli na to, że Dani Sordo, a być może także inni kierowcy, zajmą pozycje między nami a nim.”

Dani Sordo ma za sobą trzy występy na Korsyce: w 2006 roku zajął 3 miejsce (Xsara WRC), wcześniej startował Citroenem C2 S1600 oraz Mitsubishi Lancer Evo. Dani Sordo ocenia pozytywnie swój występ w hiszpańskiej rundzie.

„Dla kierowcy każdy start we własnym kraju jest zawsze szczególnym przeżyciem. Dochodzi wtedy jednak trudna do zniesienia presja, by nie zawieść oczekiwań rodziny, przyjaciół i setek kibiców, dopingujących swoją załogę na oesach. Tym razem Rajd Katalonii miał szczególne znaczenie, bo trzeba było za wszelką cenę zająć miejsce przed Marcusem Gronholmem, aby pomóc Sebastienowi odzyskać jak najwięcej punktów. To jeszcze bardziej zwiększyło odczuwaną przeze mnie presję - do tego stopnia, że nie mogłem się doczekać, aż wreszcie w niedzielę przejadę linię mety!”

„Na starcie pierwszego odcinka też się niecierpliwiłem. Chciałem już znaleźć się na trasie i zacząć walkę. Prowadzenie w rajdzie, w moim kraju, po raz pierwszy w mojej karierze w WRC - to coś, czego nigdy nie zapomnę. Mam wielką nadzieję, że jeszcze kiedyś zaznam tego uczucia. Co prawda nie było to moim celem w tej rundzie, ale sprawiło mi wielką radość. Ostatecznie zdobyliśmy drugie miejsce na podium, przed Gronholmem. To było najważniejsze, bo oznaczało, że zrealizowaliśmy nasz cel.”

Na mecie Rajdu Korsyki, Dani Sordo ponownie będzie chciał znaleźć się przed Marcusem Gronholmem.

„Lubię wszystkie asfaltowe rajdy świata! W ubiegłym roku zaliczaliśmy na Korsyce dobre czasy i nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nie okazać się konkurencyjni także tym razem. Drogi są tutaj inne, ale podobają mi się: są pełne zakrętów, na których cięciach będziemy mieścić się na milimetry. Po sukcesie osiągniętym w Hiszpanii jesteśmy na starcie do następnej rundy pełni motywacji i będziemy znowu starali się wyprzedzić Marcusa Gronholma.”


„Po raz pierwszy i jedyny w całym sezonie dwa rajdy na nawierzchniach asfaltowych następują jeden po drugim”
- mówi Xavier Mestelan-Pinon, Dyrektor Techniczny Citroën Sport. „Jednak podobieństwa między nimi kończą się na rodzaju nawierzchni. Inna jest przyczepność, inny profil dróg. Drogi na Korsyce są na ogół pagórkowate. Rzadziej zdarza się długa jazda w zakręcie, z wielką siłą odśrodkową. Tory jazdy nie mają charakteru wyścigowego, konfiguracja jest znacznie bardziej kręta. Jedną z kwestii, które musimy brać pod uwagę jest to, że korzystamy tu z tych samych samochodów, które startowały w Katalonii.”

Podobnie jak w Hiszpanii, zasadniczym czynnikiem, któremu nie wolno dać się zaskoczyć, będzie na Korsyce pogoda. Rajd Francji, przesunięty z wiosny na jesień, może przynieść zmienne warunki pogodowe: pełne słońce nad serwisem w porcie w Ajaccio wcale nie wyklucza ulewnych deszczy i burz w partiach górskich, co czyni z wyboru opon prawdziwą ruletkę.

„Wszystkie te cechy czynią „Tour de Corse” rajdem trudnym do rozegrania. Nie przeczę, że jest bardzo piękny i że lubimy startować we Francji, przed własną publicznością, ale tak naprawdę to wcale nie ułatwia naszego zadania!" - komentuje Guy Frequelin

"Pętle po trzy oesy do przejechania na tych samych oponach, ze świadomością, że można napotkać różne warunki atmosferyczne - jak tu nie czuć respektu przed takim wyzwaniem! Z pewnością jednym z decydujących czynników będzie to, czy okażemy się tu równie przewidujący przy wyborze opon, jak w Hiszpanii."

"Zależy nam na dobrym wyniku na Korsyce i liczę na to, że osiągniemy go dzięki skuteczności w działaniu całego zespołu Citroen Sport, a także dzięki oponom BFGoodrich. Cel, jaki sobie stawiamy, jest identyczny jak w Katalonii: spróbować wywalczyć podwójne zwycięstwo.”



źródło: Citroen

Dodaj komentarz

Nick
Treść
Wpisz kod
z obrazka
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.

Zaloguj się

Login Hasło
0

Komentarze do:

Loeb i jego zespół chcą powtórzyć sukces z Katalonii