Grzegorz Grzyb walczy o wicemistrzostwo Słowacji
2007-10-24 - Ł. Lach Tagi:
Grzegorz Grzyb i Robert Hundla wezmą udział w ostatniej w tym roku rundzie Rajdowych Mistrzostw Słowacji Tempus Becep Rally Kosice. Polska załoga bronić będzie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej mistrzostw tego kraju.
"Martwimy się tylko jednym" - powiedział Grzegorz Grzyb przed wyjazdem na Słowację. "Warunkami atmosferycznymi. Pół biedy, jeśli będzie padał deszcz, ale jeśli zacznie sypać śnieg o skutecznej jeździe samochodem przednionapędowym można raczej zapomnieć. Naszym zadaniem jest obrona drugiego miejsca w „generalce” zatem nie interesuje nas szaleńcza jazda na granicy możliwości, ale raczej jazda taktyczna. Obliczyliśmy, że do obrony drugiej pozycji potrzebne jest nam miejsce w pierwszej piątce rajdu." "Jeśli chodzi o znajomość tras, to przeglądając mapki OS-ów wiemy już, że wiele z nich pokrywa się z trasą ubiegłoroczną, tak więc fakt, że w 2006 roku wygraliśmy ten rajd może przemawiać na naszą korzyść. W Rajdzie Koszyce używać będziemy Suzuki Swift S 1600 z garażu JM Engineering, ale będzie to egzemplarz po Molderze, a więc nie ten, którego używałem w dotychczasowych startach. Taktyka jest taka, że rozpoczniemy ostrożnie obserwując poczynania rywali, zaś potem dostosujemy styljazdy i tempo do zaistniałej sytuacji."
Podobną opinię co do możliwości samochodu przednionapędowego w słowackiej imprezie wyraża Robert Hundla.
"W tamtym roku wygraliśmy z Grześkiem Koszyce, ale przypominam, że używaliśmy wówczas Lancera Evo IX. Tym razem wynik sprzed roku będzie niemożliwy do powtórzenia. Na starcie rajdu staną miedzy innymi samochody kategorii WRC i S 2000. Zrobimy jednak wszystko co w naszej mocy, aby zdobyć tytuł I wicemistrza Słowacji."
"Martwimy się tylko jednym" - powiedział Grzegorz Grzyb przed wyjazdem na Słowację. "Warunkami atmosferycznymi. Pół biedy, jeśli będzie padał deszcz, ale jeśli zacznie sypać śnieg o skutecznej jeździe samochodem przednionapędowym można raczej zapomnieć. Naszym zadaniem jest obrona drugiego miejsca w „generalce” zatem nie interesuje nas szaleńcza jazda na granicy możliwości, ale raczej jazda taktyczna. Obliczyliśmy, że do obrony drugiej pozycji potrzebne jest nam miejsce w pierwszej piątce rajdu." "Jeśli chodzi o znajomość tras, to przeglądając mapki OS-ów wiemy już, że wiele z nich pokrywa się z trasą ubiegłoroczną, tak więc fakt, że w 2006 roku wygraliśmy ten rajd może przemawiać na naszą korzyść. W Rajdzie Koszyce używać będziemy Suzuki Swift S 1600 z garażu JM Engineering, ale będzie to egzemplarz po Molderze, a więc nie ten, którego używałem w dotychczasowych startach. Taktyka jest taka, że rozpoczniemy ostrożnie obserwując poczynania rywali, zaś potem dostosujemy styljazdy i tempo do zaistniałej sytuacji."
Podobną opinię co do możliwości samochodu przednionapędowego w słowackiej imprezie wyraża Robert Hundla.
"W tamtym roku wygraliśmy z Grześkiem Koszyce, ale przypominam, że używaliśmy wówczas Lancera Evo IX. Tym razem wynik sprzed roku będzie niemożliwy do powtórzenia. Na starcie rajdu staną miedzy innymi samochody kategorii WRC i S 2000. Zrobimy jednak wszystko co w naszej mocy, aby zdobyć tytuł I wicemistrza Słowacji."
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Grzegorz Grzyb walczy o wicemistrzostwo Słowacji
Galerie zdjęć
Newsletter

