Gigi Gali: Sezon zacznę tempem taksówkarza
2008-01-10 - Ł. Lach Tagi:
Gigi Galli, od miesiąca członek zespołu Stobart, szykuje się do pełnego sezonu w rajdowych mistrzostwach świata 2008. Włoch przyznał w wywiadzie dla Crash Radio, że mając zapewniony start w piętnastu rundach zamierza spokojnie zacząć sezon i skupić się na poznaniu nowego dla siebie Forda Focusa WRC 2007.
"Jeszcze przed świętami odwiedziłem siedzibę M-Sportu w Wielkiej Brytanii. Tam spotkałem się z szefem Stobarta. Teraz nadszedł czas na właściwe przygotowania. W tym tygodniu mam przewidziane testy Focusa WRC. Dla mnie będzie to zupełnie nowy samochód, jeszcze nigdy nim nie jeździłem".
Przez ostatnie dwa lata Galli miał problemy z zebraniem budżetu. W kilku pojedynczych startach, które zaliczył wypożyczonymi WRC - Mitsubishi Lancerem, Peugeotem 307 oraz Citroenem Xsarą, starał się zaimponować potencjalnym sponsorom prezentując spektakularny i agresywny styl jazdy.
"Zawarcie całorocznego kontraktu było dla mnie bardzo ważne, ponieważ przez ostatnie dwa lata zaliczyłem tylko kilka rajdów WRC i nie byłem wtedy w stanie złapać właściwego rytmu. Z tego powodu w pierwszej części sezonu mam się "wozić" niczym "taksówkarz". Chodzi o to, żebym oswoił się z samochodem i poznał sposób jego działania. Jeśli po tym okresie poczuję się pewniej, spróbuję zdziałać coś więcej."
"Na pewno będziemy odczuwać dużą presję z każdej strony. Tak to już jest kiedy ścigasz się WRC. Ale wolę odczuwać taki rodzaj presji, niż siedzieć zrelaksowany w dużym pokoju mojego domu".
"Moich zespołowych kolegów, Henninga Solberga i Matthew Wilsona znam już od dłuższego czasu. Myślę, że utworzymy zgrany zespół".
"Monte Carlo to dziwny rajd. Pogoda, jak zawsze jest zagadką - będzie śnieg, czy nie? Ponadto nie wiemy jak spiszą się nowe dla wszystkich opony Pirelii. Dopiero po tym rajdzie będziemy w stanie bliżej określić nasze miejsce w stawce".
"Od mojego ostatniego startu w 2006 roku trasa Rajdu Monte Carlo bardzo się zmieniła. Owszem, w zeszłym roku sporządziliśmy opis trasy, ale to za mało. Jak już wcześniej wspomniałem, z wiadomych względów do pierwszej części sezonu podchodzimy spokojnie".
Przez ostatnie dwa lata Galli miał problemy z zebraniem budżetu. W kilku pojedynczych startach, które zaliczył wypożyczonymi WRC - Mitsubishi Lancerem, Peugeotem 307 oraz Citroenem Xsarą, starał się zaimponować potencjalnym sponsorom prezentując spektakularny i agresywny styl jazdy.
"Na pewno będziemy odczuwać dużą presję z każdej strony. Tak to już jest kiedy ścigasz się WRC. Ale wolę odczuwać taki rodzaj presji, niż siedzieć zrelaksowany w dużym pokoju mojego domu".
"Moich zespołowych kolegów, Henninga Solberga i Matthew Wilsona znam już od dłuższego czasu. Myślę, że utworzymy zgrany zespół".
"Monte Carlo to dziwny rajd. Pogoda, jak zawsze jest zagadką - będzie śnieg, czy nie? Ponadto nie wiemy jak spiszą się nowe dla wszystkich opony Pirelii. Dopiero po tym rajdzie będziemy w stanie bliżej określić nasze miejsce w stawce".
"Od mojego ostatniego startu w 2006 roku trasa Rajdu Monte Carlo bardzo się zmieniła. Owszem, w zeszłym roku sporządziliśmy opis trasy, ale to za mało. Jak już wcześniej wspomniałem, z wiadomych względów do pierwszej części sezonu podchodzimy spokojnie".
V10.pl fot. Petr Lusk
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Gigi Gali: Sezon zacznę tempem taksówkarza
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Galerie zdjęć
Newsletter

