Dani Sordo: Nie wiem, czy pomogę Sebastienowi
2007-10-25 - Ł. Lach Tagi:
Warunkiem pełnej swobody jazdy, niezbędnej do walki o zwycięstwo na szybkich japońskich oesach, jest ich znajomość i doświadczenie czerpane z udziału w poprzednich edycjach. Atutu tego nie posiada drugi z kierowców Citroena - Dani Sordo, obecny w Obihiro dopiero po raz drugi. Będzie więc musiał walczyć o wynik w czołówce i jednocześnie z marszu zdobywać praktykę.
W poniedziałek, Dani Sordo i jego pilot Marc Marti...
...odwiedzili pobliską szkołę podstawową w Obihiro
Hiszpan obawia się, że tym razem nie będzie w stanie rozdzielić na mecie Sebastiena Loeba i Marcusa Gronholma, aby ten pierwszy mógł uzyskać większą przewagą punktową i szybciej dogonić swojego rywala w klasyfikacji.
„To runda, w której czeka mnie jeszcze wiele nauki. W dodatku, niektóre odcinki będą inne niż rok temu, co nie działa na moją korzyść. Postaram się oczywiście skorzystać z lekcji wyniesionej z poprzedniej edycji, by nie powtarzać tych samych błędów. Nie wiem jednak, czy będziemy w stanie pomóc Sebastienowi. Spróbujemy, ale chyba realniej jest oceniać nasze szanse na miejsce w pierwszej piątce.”
Dani Sordo był w Japonii tylko raz, w 2006 r. (po zajęciu 7 miejsca na mecie załoga otrzymała karę wykluczenia), dlatego wiele wypytywał swojego doświadczonego kolegę na temat rajdu.
„Przed startem zawsze staram się wyrobić sobie jakieś wyobrażenie o tym, co mnie czeka, więc wiele wypytywałem, głównie Sebastiena. Zapoznanie nie wyszło mi najlepiej; w czasie rajdu musiałem nanieść wiele korekt do swoich notatek, co zdarza mi się rzadko. Trudno mi było znaleźć właściwy rytm; pomimo zalet samochodu nie miałem do siebie zaufania. Wreszcie, wykluczenie naszej załogi już po ukończeniu rajdu też nie było przyjemne. Natomiast bardzo miło wspominam zetknięcie z nowym dla mnie krajem i z tłumami publiczności zgromadzonej wzdłuż odcinków dojazdowych i przy serwisach.”
Rajd Korsyki oraz Rajd Katalonii, były eliminacjami, gdzie Sordo miał szansę uzyskać swój najlepszy wynik w tym sezonie. O ile Dani jest zadowolony z 2. miejsca w domowym Rajdzie Katalonii, tak najniższy stopień podium na Korsyce go nie satysfakcjonuje.
„O ile jestem zadowolony z miejsca na podium w Salou, to z tego w Ajaccio nieco mniej. Na Korsyce nie udawało mi się w pełni wykorzystać potencjału mojego Citroena C4 WRC. Miałem też pewne kłopoty techniczne, które nasza ekipa teraz analizuje, by ustalić ich źródło. Trzecie miejsce w moim drugim Tour de Corse za kierownicą samochodu WRC to niezły wynik, ale miałem nadzieję na wyprzedzenie Marcusa Gronholma, by pomóc Sebastienowi i Danielowi. Być może będziemy w stanie dokonać tego w Irlandii. Ale jeszcze nie pora o tym myśleć. Na razie trzeba się przekonać, na co nas stać w Japonii.”
„To runda, w której czeka mnie jeszcze wiele nauki. W dodatku, niektóre odcinki będą inne niż rok temu, co nie działa na moją korzyść. Postaram się oczywiście skorzystać z lekcji wyniesionej z poprzedniej edycji, by nie powtarzać tych samych błędów. Nie wiem jednak, czy będziemy w stanie pomóc Sebastienowi. Spróbujemy, ale chyba realniej jest oceniać nasze szanse na miejsce w pierwszej piątce.”
Dani Sordo był w Japonii tylko raz, w 2006 r. (po zajęciu 7 miejsca na mecie załoga otrzymała karę wykluczenia), dlatego wiele wypytywał swojego doświadczonego kolegę na temat rajdu.
„Przed startem zawsze staram się wyrobić sobie jakieś wyobrażenie o tym, co mnie czeka, więc wiele wypytywałem, głównie Sebastiena. Zapoznanie nie wyszło mi najlepiej; w czasie rajdu musiałem nanieść wiele korekt do swoich notatek, co zdarza mi się rzadko. Trudno mi było znaleźć właściwy rytm; pomimo zalet samochodu nie miałem do siebie zaufania. Wreszcie, wykluczenie naszej załogi już po ukończeniu rajdu też nie było przyjemne. Natomiast bardzo miło wspominam zetknięcie z nowym dla mnie krajem i z tłumami publiczności zgromadzonej wzdłuż odcinków dojazdowych i przy serwisach.”
„O ile jestem zadowolony z miejsca na podium w Salou, to z tego w Ajaccio nieco mniej. Na Korsyce nie udawało mi się w pełni wykorzystać potencjału mojego Citroena C4 WRC. Miałem też pewne kłopoty techniczne, które nasza ekipa teraz analizuje, by ustalić ich źródło. Trzecie miejsce w moim drugim Tour de Corse za kierownicą samochodu WRC to niezły wynik, ale miałem nadzieję na wyprzedzenie Marcusa Gronholma, by pomóc Sebastienowi i Danielowi. Być może będziemy w stanie dokonać tego w Irlandii. Ale jeszcze nie pora o tym myśleć. Na razie trzeba się przekonać, na co nas stać w Japonii.”
źródło: Citroen
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Dani Sordo: Nie wiem, czy pomogę Sebastienowi
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

