Carlos Sainz w Madrycie popisywał się Fabią WRC
2007-11-25 - Ł. Lach Tagi:
Jeden z najsłynniejszych duetów w rajdach samochodowych, nie oglądana razem od 2002 r. załoga Carlos Sainz / Luis Moya znowu zwycięża. Jednorazowy występ miał na celu promocję rozgrywanego pod Madrytem Rajdu Shalymar, który ma nadzieję trafić do przyszłorocznego kalendarza mistrzostw Hiszpanii.
Dwukrotny rajdowy mistrz świata nie kryje swojej słabości do stolicy kraju, dlatego wynajął Skodę Fabię WRC z Kopecky Motorsport, aby zrobić większy show, chociaż przez chwilę mówiło się o starcie VW Polo S2000, ponieważ zdobywca Pucharu Świata w rajdach terenowych cross-country reprezentuje także zespół Volkswagena i w styczniu Touaregiem spróbuje dotrzeć do Dakaru.
Po piątkowej ceremonii startu na Estadio Santiago-Bernabéu, w sobotę rano, pomimo siedmiostopniowego mrozu, tysiące kibiców (hiszpańskie media piszą o ponad 100 tyś.) gromadziło się przy odcinkach już od wczesnych godzin porannych, aby obejrzeć swojego idola. Wobec braku godnych rywali, Sainz uzyskał najlepszy czas na wszystkich odcinkach specjalnych i wygrał z przewagą ponad pięciu minut.
"Każde zwycięstwo jest cenne" - mówił Carlos na mecie przy Circuito del Jarama. "W tym przypadku chodziło przede wszystkim o wywołanie szumu wokół imprezy i chyba się udało. Publiczność była fantastyczna".
Pod wrażeniem jazdy swojego kierowcy był Luis Moya. "Chyba miałem jakieś halucynacje. Carlos bardzo szybko pokonywał zakręty, myślałem że zaraz wylecimy z drogi, tymczasem zawsze się udawało."
W imprezie wystartował brat Sainza, Toño, ale nie dotarł do mety z powodu awarii samochodu.
Po piątkowej ceremonii startu na Estadio Santiago-Bernabéu, w sobotę rano, pomimo siedmiostopniowego mrozu, tysiące kibiców (hiszpańskie media piszą o ponad 100 tyś.) gromadziło się przy odcinkach już od wczesnych godzin porannych, aby obejrzeć swojego idola. Wobec braku godnych rywali, Sainz uzyskał najlepszy czas na wszystkich odcinkach specjalnych i wygrał z przewagą ponad pięciu minut.
Pod wrażeniem jazdy swojego kierowcy był Luis Moya. "Chyba miałem jakieś halucynacje. Carlos bardzo szybko pokonywał zakręty, myślałem że zaraz wylecimy z drogi, tymczasem zawsze się udawało."
W imprezie wystartował brat Sainza, Toño, ale nie dotarł do mety z powodu awarii samochodu.
źródło: as.com fot. as.com, Kopecky Motorsport
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Carlos Sainz w Madrycie popisywał się Fabią WRC
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

