Rajdy » Mistrzostwa Świata WRC » Aktualności » Brytyjczycy też jadą: Meeke, Donnelly, MacHale, Nesbitt...
Brytyjczycy też jadą: Meeke, Donnelly, MacHale, Nesbitt...
2007-11-15 - Ł. Lach Tagi:
Fabryczne zespoły: Ford, Citroen, Subaru, Stobart i Kronos zgłosiły mniej niż połowę z obecnych na liście zgłoszeń ponad 30 samochodów WRC. W pozostałych zasiądą głównie Brytyjczycy. Faworytami gospodarzy rajdu do najwyższych lokat są Kris Meeke (Subaru Impreza WRC), Gareth MacHale (Ford Focus WRC), Eugene Donnelly (Skoda Fabia WRC), Andrew Nesbitt (Subaru Impreza WRC) i Eamonn Boland (Ford Focus WRC 06).
Po odejściu Colina McRae i Richarda Bursna, Kris Meeke stał się największą nadzieją wyspiarzy na międzynarodowej arenie. 28-letni Szkot poznawał rajdy MŚ startując w cyklu JRC pod okiem Colin McRae. Teraz dzięki finansowemu wsparciu grupy biznesmenów z Ulsteru, protegowany Colina otrzyma do dyspozycji Subaru Imprezę WRC S12. Wcześniej w tym roku, za kierownicą podobnego samochodu Meeke popisał się zwycięstwami w Ulster Rally oraz Rally of the Lakes.
"To bardzo ważny weekend dla irlandzkiego motorsportu. Tylko Grand Prix F1 jest większym wydarzeniem. Chylę czoła przed ludźmi odpowiedzialnymi za organizację tego rajdu. Przyznaję szczerze, że byłem sceptycznie nastawiony do pomysłu organizacji rundy MŚ."
"Podczas rajdu, kierowcy fabryczni prawdopodobnie będą jechać jakby byli z innej planety. To co Loeb wyprawia z samochodem - to jest po prostu fenomenalne! Tempo tych gości mnie przeraża, ale czas wziąć sprawy w swoje ręce. Zobaczymy co jestem w stanie zrobić. Myślę, że realnie rzecz biorąc pierwsza dziesiątka jest moim zasięgu."
Meeke jeszcze nigdy nie był na mecie rundy MŚ w punktowanej ósemce. W 2005 r. zabrakło zaledwie 1,1 sek. do ósmego, Marka Higginsa. Podczas Rajdu Irlandii, Kris będzie myślami ze swoim mentorem, również dla Niego chce wywalczyć dobry wynik.
"Colin miał wielki wpływ na całe moje życie w ciągu 10 ostatnich lat, nie tylko od strony sportu. Postawiłem sobie za punkt honoru zdobycie punktów dla Niego. Chcę uczcić pamięć o Nim w specjalny sposób."
Startujący Focusem WRC Dublińczyk Gareth MacHale, jeden z trzech zgłoszonych do rajdu członków rodziny MacHale, uważa że najszybsi kierowcy świata mogą polec na specyficznej i wymagającej trasie.
"Irlandzkie OS-y są jednymi z najbardziej podchwytliwych na świecie. Nasze asfaltowe drogi są bardzo wąskie, nierówne i potwornie szybkie. Znacznie różnią się od tych, jakie znają przyjezdni kierowcy. Owszem, nawierzchnia jest przyczepna, ale trzeba umieć pokonać szczyty i podbicia. Gronholm z Loebem będą potrzebowali czasu, aby się odnaleźć w tych warunkach. Uważam, że w pierwszej szóstce nię będzie rewolucji, ale już Henning Solberg, Manfred Stohl, czy Xevi Pons mogą mieć problemy z szybką jazdą."
W ubiegłym roku, na mecie w Meksyku, MacHale zajął doskonałe 6. miejsce, ale uważa, że w najbliższy weekend nawet pierwsza dziesiątka jest absolutnie poza zasięgiem.
"Nas nie można porównywać do tych gości. Irlandzcy rajdowcy od godz. 9 do 17 są w pracy. Rajdy to nasz wolny czas. A Loeb, Gronholm, Petter Solberg? Rajdy to ich praca, sześć dni w tygodniu siedzą w rajdówce. Są perfekcjonistami w każdym calu, co w połączeniu z wielkim talentem sprawia, że taka jazda wydaje się banalnie prosta, a wierzcie mi - nie jest!"
Eugene Donnelly startując Imprezą WRC wywalczył w tym roku czwarty z rzędu tytuł Mistrza Irlandii. Finansowo nie był jednak w stanie uciągnąć startu tym autem w rundzie MŚ. Donnelly szacuje koszt startu w 2-dniowym rajdzie (a ten trwa 3) na około 80 tys. euro. Wybrał więc tańszą Skode Fabię WRC od Jana Kopeckiego, która - jak stwierdził po treningowym starcie - zaskakująco dobrze radzi sobie w krętych partiach.
"Ścigam się już 22 lata, jestem dumny z tego, że mamy rundę WRC i przyjedzie do nas Gronholm z Loebem. Nie jestem pewny, czy ludzie rozumieją z wydarzeniem jakiego kalibru mamy do czynienia. Ralcje z rajdu obejrzy w telewizji tyle samo ludzi co wyścig F1."
"Zapewne Garath MacHale, Eamonn Boland, Andrew Nesbitt i ja będziemy walczyć o miano najlepszego prywaciarza, bo Kris Meeke, czy Guy Wilks to już inna bajka. Oni żyją ze ścigania. Marzę o tym, żeby się do nich zbliżyć, ale nie sadzą, żeby to było wykonalne. Chcę być pierwszym tuż za nimi, a myślę, że oni będą tuż za fabrykami. Celuję w okolicach 10-15 miejsca. Pierwsza dziesiątka byłaby fantastyczna" - kontynuuje rajdowy mistrz Irlandii.
"Istnieje prawdziwa przepaść między nami, a kierowcami fabrycznymi. Na odcinkach Rajdu Cork 20, Mark Higgins i ja dostawaliśmy od Loeba po 30 sekund na oesie. To niewiarygodne. Fabryki mają potężne budżety, a ich kierowcy zarabiają miliony. My jesteśmy takimi profesjonalnymi amatorami bo robimy to na poważnie, ale traktujemy rajdy jak hobby."
Dwukrotny mistrz Irish Tarmac, Andrew Nesbitt wystartuje Imprezą WRC. Jego zdaniem Kris Meeke będzie tym Brytyjczykiem, który zdoła wbić się do top10, a w pierwszej 15 znajdzie się jeszcze dwóch lub trzech innych wyspiarzy.
"To byłoby fantastyczne osiągnięcie w takim naszym weekendzie amatorzy kontra multimilionerzy z zespołów fabrycznych."
Samochodem WRC, starszą Imprezą S9 wystartuje jedyna reprezentantka płci pięknej w Rajdzie Irlandii, Emma McKinstry, córka dwukrotnego mistrza Irlandii w latach '90 - Kenny'ego McKinstry. Emma ściga się w rajdach już 5 lat. Rajd Irlandii będzie jej debiutem na trasach MŚ. Na prawym fotelu wartego prawie 200 tys. funów Subaru zasiądzie jej narzeczony, Kenny Hull .
"To bardzo ważny weekend dla irlandzkiego motorsportu. Tylko Grand Prix F1 jest większym wydarzeniem. Chylę czoła przed ludźmi odpowiedzialnymi za organizację tego rajdu. Przyznaję szczerze, że byłem sceptycznie nastawiony do pomysłu organizacji rundy MŚ."
"Podczas rajdu, kierowcy fabryczni prawdopodobnie będą jechać jakby byli z innej planety. To co Loeb wyprawia z samochodem - to jest po prostu fenomenalne! Tempo tych gości mnie przeraża, ale czas wziąć sprawy w swoje ręce. Zobaczymy co jestem w stanie zrobić. Myślę, że realnie rzecz biorąc pierwsza dziesiątka jest moim zasięgu."
"Colin miał wielki wpływ na całe moje życie w ciągu 10 ostatnich lat, nie tylko od strony sportu. Postawiłem sobie za punkt honoru zdobycie punktów dla Niego. Chcę uczcić pamięć o Nim w specjalny sposób."
Startujący Focusem WRC Dublińczyk Gareth MacHale, jeden z trzech zgłoszonych do rajdu członków rodziny MacHale, uważa że najszybsi kierowcy świata mogą polec na specyficznej i wymagającej trasie.
"Irlandzkie OS-y są jednymi z najbardziej podchwytliwych na świecie. Nasze asfaltowe drogi są bardzo wąskie, nierówne i potwornie szybkie. Znacznie różnią się od tych, jakie znają przyjezdni kierowcy. Owszem, nawierzchnia jest przyczepna, ale trzeba umieć pokonać szczyty i podbicia. Gronholm z Loebem będą potrzebowali czasu, aby się odnaleźć w tych warunkach. Uważam, że w pierwszej szóstce nię będzie rewolucji, ale już Henning Solberg, Manfred Stohl, czy Xevi Pons mogą mieć problemy z szybką jazdą."
W ubiegłym roku, na mecie w Meksyku, MacHale zajął doskonałe 6. miejsce, ale uważa, że w najbliższy weekend nawet pierwsza dziesiątka jest absolutnie poza zasięgiem.
"Nas nie można porównywać do tych gości. Irlandzcy rajdowcy od godz. 9 do 17 są w pracy. Rajdy to nasz wolny czas. A Loeb, Gronholm, Petter Solberg? Rajdy to ich praca, sześć dni w tygodniu siedzą w rajdówce. Są perfekcjonistami w każdym calu, co w połączeniu z wielkim talentem sprawia, że taka jazda wydaje się banalnie prosta, a wierzcie mi - nie jest!"
Eugene Donnelly startując Imprezą WRC wywalczył w tym roku czwarty z rzędu tytuł Mistrza Irlandii. Finansowo nie był jednak w stanie uciągnąć startu tym autem w rundzie MŚ. Donnelly szacuje koszt startu w 2-dniowym rajdzie (a ten trwa 3) na około 80 tys. euro. Wybrał więc tańszą Skode Fabię WRC od Jana Kopeckiego, która - jak stwierdził po treningowym starcie - zaskakująco dobrze radzi sobie w krętych partiach.
"Ścigam się już 22 lata, jestem dumny z tego, że mamy rundę WRC i przyjedzie do nas Gronholm z Loebem. Nie jestem pewny, czy ludzie rozumieją z wydarzeniem jakiego kalibru mamy do czynienia. Ralcje z rajdu obejrzy w telewizji tyle samo ludzi co wyścig F1."
"Zapewne Garath MacHale, Eamonn Boland, Andrew Nesbitt i ja będziemy walczyć o miano najlepszego prywaciarza, bo Kris Meeke, czy Guy Wilks to już inna bajka. Oni żyją ze ścigania. Marzę o tym, żeby się do nich zbliżyć, ale nie sadzą, żeby to było wykonalne. Chcę być pierwszym tuż za nimi, a myślę, że oni będą tuż za fabrykami. Celuję w okolicach 10-15 miejsca. Pierwsza dziesiątka byłaby fantastyczna" - kontynuuje rajdowy mistrz Irlandii.
"Istnieje prawdziwa przepaść między nami, a kierowcami fabrycznymi. Na odcinkach Rajdu Cork 20, Mark Higgins i ja dostawaliśmy od Loeba po 30 sekund na oesie. To niewiarygodne. Fabryki mają potężne budżety, a ich kierowcy zarabiają miliony. My jesteśmy takimi profesjonalnymi amatorami bo robimy to na poważnie, ale traktujemy rajdy jak hobby."
Dwukrotny mistrz Irish Tarmac, Andrew Nesbitt wystartuje Imprezą WRC. Jego zdaniem Kris Meeke będzie tym Brytyjczykiem, który zdoła wbić się do top10, a w pierwszej 15 znajdzie się jeszcze dwóch lub trzech innych wyspiarzy.
"To byłoby fantastyczne osiągnięcie w takim naszym weekendzie amatorzy kontra multimilionerzy z zespołów fabrycznych."
Samochodem WRC, starszą Imprezą S9 wystartuje jedyna reprezentantka płci pięknej w Rajdzie Irlandii, Emma McKinstry, córka dwukrotnego mistrza Irlandii w latach '90 - Kenny'ego McKinstry. Emma ściga się w rajdach już 5 lat. Rajd Irlandii będzie jej debiutem na trasach MŚ. Na prawym fotelu wartego prawie 200 tys. funów Subaru zasiądzie jej narzeczony, Kenny Hull .
źródło: independent.ie
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Brytyjczycy też jadą: Meeke, Donnelly, MacHale, Nesbitt...
Najczęściej czytane w tym miesiącu
Tapety na pulpit
Newsletter
Galerie zdjęć

