Afera we Francji: Mistrz kraju przyłapany na oszustwie
2007-11-26 - Ł. Lach Tagi:
Walka o tytuł Mistrza Francji w ostatniej rundzie sezonu przebiegła w atmosferze skandalu. To już kolejny przypadek w tym roku, kiedy po ostatnim rajdzie/wyścigu nadal nie znamy mistrza, a finałowe rozstrzygnięcia nastąpią poza odcinkami/torami wyścigowymi.
Jeden z kandydatów do tytułu, Jean-Marie Cuoq oraz David Salonon i Patrick Rouillard podczas odbywającego się w środku tygodnia zapoznania z trasą zostali przyłapani na korzystaniu ze swoich ubiegłorocznych notatek opisujących odcinki (część trasy się pokrywała). Rozwiązanie takie jest popularne i dozwolone w Polsce, ale nie we Francji, gdzie jest to wyraźnie zabronione regulaminem. Zamieszane w ten proceder załogi otrzymały kontrowersyjną karę 20-sekund i 160 euro grzywny, która w żaden sposób ich nie dotknęła.
Prawdziwa burza wybuchła kiedy Cuoq na ostatnim odcinku wyprzedził "czystego" Patricka Henry i wygrał Rajd du Var różnicą 12. sekund, co dało mu tytuł Mistrza Francji. Trzeci na mecie ze stratą prawie pięciu minut był także zamieszany w proceder David Salonon. Cała trójka na Peugeotach 307 WRC.
Francuskie środowisko podzieliło się na dwa obozy. Jedni uważają, że Cuoq powinien ponieść surowe konsekwencje swojego czynu. Pozostali twierdzą, że skoro Cuoq zdobył już trzeci tytuł z rzędu to oznacza, że jest najlepszy i mistrzem nie powinien być Henry.
Spór będzie musiała rozstrzygnąć francuska federacja FFSA. W przeciwnym wypadku koncern Total, główny sponsor mistrzostw, zaniepokojony o wizerunek marki zagroził natychmiastowym wycofaniem się z rajdowej sceny.
"Zadeklarowaliśmy już, że wycofamy się z mistrzostw, jeśli oszust zwycięży w tym sezonie" mówił reprezentujący firmę Jacques Schittenhelm. "Jesteśmy partnerem mistrzostw od 1998 roku, ale w tych okolicznościach nie zamierzamy kontynuować współpracy. Poczekamy i zobaczymy jakie kroki zostaną podjęte w najbliższych dniach."
Jeden z kandydatów do tytułu, Jean-Marie Cuoq oraz David Salonon i Patrick Rouillard podczas odbywającego się w środku tygodnia zapoznania z trasą zostali przyłapani na korzystaniu ze swoich ubiegłorocznych notatek opisujących odcinki (część trasy się pokrywała). Rozwiązanie takie jest popularne i dozwolone w Polsce, ale nie we Francji, gdzie jest to wyraźnie zabronione regulaminem. Zamieszane w ten proceder załogi otrzymały kontrowersyjną karę 20-sekund i 160 euro grzywny, która w żaden sposób ich nie dotknęła.
Prawdziwa burza wybuchła kiedy Cuoq na ostatnim odcinku wyprzedził "czystego" Patricka Henry i wygrał Rajd du Var różnicą 12. sekund, co dało mu tytuł Mistrza Francji. Trzeci na mecie ze stratą prawie pięciu minut był także zamieszany w proceder David Salonon. Cała trójka na Peugeotach 307 WRC.
Francuskie środowisko podzieliło się na dwa obozy. Jedni uważają, że Cuoq powinien ponieść surowe konsekwencje swojego czynu. Pozostali twierdzą, że skoro Cuoq zdobył już trzeci tytuł z rzędu to oznacza, że jest najlepszy i mistrzem nie powinien być Henry.
Spór będzie musiała rozstrzygnąć francuska federacja FFSA. W przeciwnym wypadku koncern Total, główny sponsor mistrzostw, zaniepokojony o wizerunek marki zagroził natychmiastowym wycofaniem się z rajdowej sceny.
źródło: rally-news.fr
Dodaj komentarz
Aby komentować pod zarezerowanym, stałym nickiem, bez potrzeby
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
logowania się za każdym wejściem, musisz się zarejestrować lub zalogować.
Zaloguj się
0
Komentarze do:
Afera we Francji: Mistrz kraju przyłapany na oszustwie
Galerie zdjęć
Newsletter

